
Funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego oleśnickiej policji otrzymali zgłoszenie dotyczące pojazdu stojącego na poboczu w pobliżu zjazdu z drogi ekspresowej. Samochód wyglądał na porzucony, a dodatkowo przy pojeździe nie został ustawiony trójkąt ostrzegawczy, co na ruchliwej trasie mogło stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Informujący o zaistniałej sytuacji nie wiedzieli, dlaczego auto zostało pozostawione w takim miejscu.
Policjanci, którzy przybyli na miejsce potwierdzili zgłoszenie. W trakcie sprawdzania pojazdu podjechała jego właścicielka. Kobieta wyjaśniła funkcjonariuszom, że w aucie zabrakło paliwa, dlatego udała się na pobliską stację paliw, aby uzupełnić braki.
Jeden z policjantów pomógł kobiecie przelać paliwo z kanistra do baku, jednak mimo tego samochód nadal nie chciał się uruchomić. Jeden z funkcjonariuszy szybko rozpoznał problem. W przewodach paliwowych znajdowało się powietrze, a paliwo nie docierało do silnika. Policjant podniósł maskę pojazdu i sprawnie usunął usterkę, dzięki czemu samochód po chwili ponownie nadawał się do dalszej jazdy.
Kierująca przyznała, że nie spodziewała się, iż brak paliwa może doprowadzić do całkowitego unieruchomienia pojazdu. Podkreśliła również, że sama najprawdopodobniej nie poradziłaby sobie w tej sytuacji.
Tego rodzaju interwencje pokazują, że policyjna pomoc nie zawsze musi dotyczyć bardzo poważnych zdarzeń. Czasami to właśnie szybka reakcja, praktyczna wiedza i chęć wsparcia drugiej osoby mają największe znaczenie. Funkcjonariusze oleśnickiej drogówki po raz kolejny udowodnili, że hasło „Pomagamy i chronimy” ma realny wymiar w codziennej służbie.
mł. asp. Karolina Walczak, Oficer Prasowy KPP w Oleśnicy















