Magistrat: to nie rada miasta decyduje o zwolnieniu dyrektor PCPR
Aktualnościdzisiaj o 18:35Komentarzy: 15
***
W związku z wynikami audytu wewnętrznego przeprowadzonego w Starostwie Powiatowym stwierdzono nieprawidłowości w zakresie wykonywania obowiązków pracowniczych przez Panią Beatę Krzesińską. Decyzja o ewentualnym rozwiązaniu stosunku pracy z Panią Beatą Krzesińską zgodnie z kompetencjami będzie podejmowana przez jej pracodawcę, czyli przez Zarząd Powiatu Oleśnickiego, a nie przez Radę Miasta Oleśnicy. Decyzja ta ma charakter wyłącznie pracowniczy i wynika z oceny realizacji zadań służbowych oraz ustaleń audytu. Nie pozostaje w żadnym związku z pełnieniem przez Panią Krzesińską mandatu radnej miejskiej.
Zgodnie z przepisami ustawy o samorządzie gminnym rozwiązanie stosunku pracy wymaga uprzedniej zgody rady gminy, której radna jest członkiem. Rada tylko w jednym przypadku może odmówić zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym, a mianowicie jeżeli podstawą rozwiązania tego stosunku są zdarzenia związane z wykonywaniem przez radnego mandatu. Dlatego na dzisiejszym posiedzeniu Rada badała czy na dzień dzisiejszy podstawą rozwiązania stosunku pracy z Panią radną Beatą Krzesińską są względy związane z pełnieniem przez nią funkcji radnej. Stwierdziła, że nie i dlatego podjęła decyzję o wyrażeniu zgody na rozwiązanie przez pracodawcę stosunku pracy.
Należy podkreślić, że funkcja radnej oraz zatrudnienie w Starostwie Powiatowym stanowią odrębne sfery aktywności. Nie zachodzą tutaj żadne przesłanki wskazujące aby planowane rozwiązanie stosunku pracy było związane z wykonywaniem mandatu radnej. W związku z tym ochrona stosunku pracy przysługująca radnym nie znajduje zastosowania w sprawie dotyczącej Pani Beaty Krzesińskiej.
Urząd Miasta Oleśnicy
***
rd
Komentarze (15)
Słuchajcie no towarzysze, a słyszeliście co mówił radny Bielański n.t. komisji która rozprawiała w tej sprawie? Przecież to kompromitacja samorządu, kpina i degrengolada a to o czym mowił radny Mandat to jest komedia, że nie wiadomo co w tym starostwie tak naprawdę się dzieje.Towarzysze, kpina i tyle z tego waszego urzędu.
ZgłośCo za bzdury - po pierwsze - kto to jest Urząd Miasta? Po drugie na jakiej podstawie wypowiada się w imieniu Rady Miasta? Po trzecie radna Krzesińska, jako radna często i skutecznie atakowała Jana Bronsia. Jan Bronś jest przewodniczącym rady powiatu. W skład zarządu powiatu wchodzi Maria Susidko i Paszkowski główni współpracownicy Bronsia. Trzeba mieć "zakuty łeb" żeby nie rozumieć tej relacji. Skandalem jest wypowiadanie się tzw. urzędu w imieniu Rady Miasta. Próba usprawiedliwienia radnych, którzy doskonale wiedzą jak się zachowali, przez urzędnika jest degradacją rady. W tej sytuacji przewodniczący rady powinien zwolnić tego urzędnika. Przypomnę, że w zakresie spraw dotyczących Rady Miasta ma takie uprawnienia.... żartuję wiemy jaki to człowiek.
Zgłoś











