Dyrektor PCPR straci pracę? Burzliwa dyskusja i zgoda rady miasta
Aktualnościdzisiaj o 14:02Komentarzy: 15
Zarząd Powiatu Oleśnickiego wystąpił niedawno do Rady Miasta Oleśnicy z pismem dotyczącym wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy z dyrektorem Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Oleśnicy Beatą Krzesińską, która jest miejską radną z ramienia Oleśnicy Razem. W przypadku rozwiązania umowy o pracę z radnym, za każdym razem potrzebna jest zgoda odpowiedniej rady, która powinna zbadać czy zwolnienie ma związek z pełnieniem funkcji radnego/radnej.
Jak udało się dowiedzieć portalowi MojaOlesnica.pl, działania zarządu powiatu wobec B. Krzesińskiej są związane z audytem przeprowadzonym w jednostce. Jak do sprawy odnieśli się do tematu radni? Sprawa była szeroko komentowana w trakcie dzisiejszych obrad rady miasta.
- Zamiar wypowiedzenia umowy o pracę ma charakter czysto polityczny - oceniła dyrektor i radna Beata Krzesińska, która przypomniała, że w mieście jest w opozycji wobec rządzącego ruchu samorządowego i Koalicji Obywatelskiej.
Poinformowała też, że powzięła informacje o planach zwolnienia swojej osoby już w 2019 roku. Ale wtedy nie było jedności w zarządzie powiatu na ten temat.
- W PCPR przeprowadzono około 30 kontroli i audytów - mówiła o ostatnim audycie, który tym razem wypadł negatywnie.
- Prawo ma służyć narodowi. Inaczej to jest bezprawie. Człowiekiem trzeba być zawsze - kontynuowała B. Krzesińska.
- W naszej opinii jest to działanie polityczne. Pod uchwałą podpisało się trzech członków zarządu z Platformy Obywatelskiej - powiedział z kolei radny Jarosław Woźniak z Prawa i Sprawiedliwości.
- Pani Beata Krzesińska jest osobą cenioną i obdarzoną zaufaniem przez mieszkańców - mówił Dawid Jankowski (PiS). - Nie dajcie się wciągnąć w partyjne gierki - zaapelował do radnych.
- Po 30 latach pracy jeżeli podstawą zwolnienia mają być zarzuty kategorii bo pani wyszła raz czy dwa do sklepu i nie wpisała się w zeszyt bądź nie został stworzony nieobowiązkowy kodeks etyki czy wreszcie jakaś drobna pomyłka w księgowaniu inwentaryzacji, pojedyncza i dokonana przez pracownika co każdemu z nas się zdarza, to nikt nie leci do prokuratora i nie obrzuca się zarzutami. Prokuratorzy Żurka by z tego nic nie wycisnęli - mówił radny Michał Kołaciński (Oleśnica Razem). - Audytor znalazł bzdety. Inicjatorem audytu była grupa trzymająca władzę ze znanym satrapą w Oleśnicy - dodał.
- Nie mogę zgodzić się po ludzku na takie kroki, jakie zostały wobec pani Beaty podjęte - wyraził swoje zdanie Mirosław Płaczkowski z klubu radnych Oleśnica dla Was. - Wyrażam nadzieję, że dyscyplina nie wygra dziś ze zwykłą przyzwoitością - mówił.
Ostatecznie rada wyraziła zgodę na rozwiązanie stosunku pracy z B. Krzesińską. Za było 11 radnych, a przeciwko 9.
Na koniec głos zabrała sama zainteresowana. Dziękowała rodzinie. - Największą wartością, jaką Pan Bóg mi dał, to moja rodzina - komentowała i życzyła wszystkim miłości.
- Szczególnie chcę podziękować wszystkim, którzy na mnie hejtują, którzy mnie wyzywają, którzy mi ubliżają - dodała. Jak zapewniała, "każdy kamień w nią rzucany" uczy jej pokory.
rd
Komentarze (15)
Jeżeli pani Beata jest taka krystalicznie czysta,uczciwa i oddana swojej pracy,to dlaczego pod artykułem nie ma setek wpisów,broniących pani Beaty,pochodzących od jej podwładnych i podopiecznych? Dlaczego broni jej,tylko kilku radnych z opozycji no i pan Rybak? Dla mnie to wygląda,że zwolnienie jest merytoryczne,a obrona tej pani polityczna.
Zgłoś"Człowiekiem trzeba być zawsze" właśnie pani Krzesińska,tylko dlaczego tego pani nie stosowała zawsze....dlaczego?
ZgłośZnowu 15 komentarzy pisze jedna osoba. I to zgodna z linią Horbacza. Jak już tak wypisujecie to chociaż IP zmieniajcie.
ZgłośBardzo pozytywna decyzja rady w tej sprawie... W tej instytucji potrzeba zmian...
Zgłoś











