Nosi brodę i pejsy. Wylegitymowany i przeszukany przez policję bez powodu?
Aktualności11.02 o 07:00Komentarzy: 99
Mężczyzna z brodą i pejsami / zdj. ilustracyjne
Wczoraj rano w rejonie ulicy Krzywoustego w Oleśnicy patrol policji zatrzymał do legitymowania pana Sławomira. Jak relacjonuje, jest zwykłym obywatelem, nigdy nie miał do czynienia z mundurowymi, a do Oleśnicy przyjechał pociągiem z Bierutowa. Miał do załatwienia kilka spraw.
- Podeszło do mnie dwoje policjantów - mężczyzna oraz kobieta, blondynka. Polecili mi wysypać na chodnik zawartość torby - słyszymy. - Nie przedstawili się, nie okazali legitymacji służbowych i nie podali podstawy prawnej legitymowania. Zapytałem, dlaczego mnie legitymują. Usłyszałem odpowiedź, że „tak sobie chodzę po mieście”. Faktycznie, chodziłem po Oleśnicy, bo mój pociąg miał przyjechać później - relacjonuje.
Jak podkreśla, policjanci byli uprzejmi, ale ma wątpliwości co do legalności ich działania. - Uważam, że w tej sytuacji zostały złamane wszystkie zasady legitymowania, ponieważ nie było żadnych podstaw prawnych do podjęcia tych czynności. Nie popełniłem wykroczenia ani przestępstwa, nie byłem też podobny do osoby podejrzewanej. W przeciwnym razie legitymowanie, zwłaszcza w połączeniu ze skanowaniem dowodu osobistego, może prowadzić do nieuprawnionego przetwarzania danych - opowiada pan Sławomir.
- Mam wrażenie, że powodem interwencji mógł być mój wygląd. Mam brodę, jestem i noszę pejsy, mogę wyglądać jak chasyd - dodaje.
- Policja i uprawnione do tego organy mogą kontrolować ludzi, gdy istnieje podejrzenie, że ktoś popełnia przestępstwo lub wykroczenie. Wystarczy nawet, że osoba znajduje się w pobliżu miejsca, gdzie popełniono czyn zabroniony i policja chce poznać dane jako potencjalnego świadka. Oczywiście zdarza się, że prawo do legitymowania jest szeroko interpretowane przez funkcjonariuszy, co może budzić zaskoczenie po stronie osoby legitymowanej - przyznaje adw. Mateusz Ratajski z Kancelarii SKR Stebnicki Kapalska Ratajski.
Niewykluczone, że policja chciała wylegitymować mężczyznę z powodu jego wyglądu lub w celu wykazania działań w statystykach. Pan Sławomir rozmawiał już natomiast z oficerem dyżurnym, który nie podzielił jego poglądu. Zamierza złożyć oficjalną skargę.
- Była to zwykła kontrola, legitymowanie. Policjanci twierdzą, że przedstawili się i podali podstawę faktyczną czynności związaną z akcją pod kątem osób poszukiwanych. Dodatkowo podejrzenia funkcjonariuszy wzbudził fakt, że mężczyzna chodził w okolicy bez wyraźnego celu - powiedział st. asp. Michał Wróblewski z policji. Zapewnia, że każdemu przysługuje prawo do złożenia skargi.
rd
Komentarze (99)
Wielkie rzeczy ...wylegitymowali typa co sie kręcił po mieście w godzinach kiedy ostatnio jest najwięcej wlamań ( czyli w czasie gdy ludzie są w pracy. Zrobili mu coś? No nie. Po co ten skowyt tutaj?! Sapiecie do Policji ale jak cos to lecicie do nich po ratunek. Nagrywacir ich centralnie a jak sie cos dzieje i jest bijatyka to telefony w kieszonkach co by nie wyłapac od patologii. Sio barany
ZgłośPozdrawiam redakcję oraz autora wpisu z 7:45. Taką samą taktykę stosowano u konkurencji aż w końcu zamknęli możliwość komentowania. Zazdroszczę redakcji poziomu komentarzy.
ZgłośA mógł założyć szalik tego drugoligowego zespołu z wrocka i bali by się go ruszyć.
ZgłośJezeli wygladal jak chasyd to mogli go legitymowac ... Za czujnosc podwyzka
Zgłoś












