Pościg za 20-letnim obywatelem Ukrainy. Radiowóz uległ uszkodzeniu
Aktualności12.08 o 08:05Komentarzy: 138
* * *
Nocny pościg ulicami miasta Oleśnica.
Wczoraj późnym wieczorem oleśniccy policjanci prowadzili pościg za 20-letnim kierującym Renault. Mężczyzna ignorował wydawane przez funkcjonariuszy polecenia do zatrzymaniu pojazdu i kontynuował jazdę.
Do zdarzenia doszło około godziny 23. Policjanci KPP w Oleśnicy podjęli próbę zatrzymania do kontroli drogowej kierującego samochodem marki Renault. Pomimo wyraźnych poleceń do zatrzymania oraz użycia przez funkcjonariuszy sygnałów świetlnych i dźwiękowych, kierowca nie zatrzymał pojazd i rozpoczął ucieczkę.
20-letni obywatel Ukrainy uciekając ulicami miasta, łamał szereg przepisów stwarzając przy tym zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu drogowego. Dyżurny oleśnickiej policji skierował do wsparcia dodatkowy patrol, który również kontynuował pościg za pojazdem.
Funkcjonariusze widząc sposób jazdy kierującego oraz zagrożenie jakie stwarzał podjęli decyzję o wykorzystaniu pojazdu służbowego w celu zatrzymania uciekającego samochodem i uniemożliwienia kierowcy dalszej jazdy. Te działania zakończyły się skutecznym zatrzymaniem 20 latka.
Mężczyzna został zatrzymany i po udzielonej pomocy medycznej przewieziony do jednostki Policji, gdzie prowadzone są z jego udziałem dalsze czynności.
Badanie wykazało, ze kierujący był trzeźwy, jednak nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
W pościgu brały udział dwa pojazdy służbowe oznakowane, z czego jeden z nich został uszkodzony w momencie zderzenia się z zatrzymywanym Renault. Funkcjonariusze oraz uciekający obywatel Ukrainy nie doznali poważnych obrażeń.
Sprawa będzie prowadzona pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy.
Komenda Powiatowa Policji w Oleśnicy
* * *
Zobacz też: Kierowca uciekał przed policją i uderzył w radiowóz! Nocny pościg ulicami Oleśnicy [ZDJĘCIA, WIDEO]
rd
Komentarze (138)
Szo Polacy? Wy nam dziekujat za walkę. My wasi obrońcy. Ja- Wladimir i Szasza i jego brat Juriy.
Zgłoś@zw-kowalski Daruj sobie te wypociny panie ekspercie od wszystkiego, bo nawet sensownego przykładu nie potafisz sformułować.Decyzja o zastosowaniu takich a nie innych środków przymusu bezpośredniego oraz ocena zagrożenia w trakcie pościgu należała do biorących udział w akcji policjantów. I tak, W TEJ KONKRETNEJ SYTUACJI policjanci mieli pewność, że nikt na puste rondo nie wjeżdża. Udaremnili dalszą jazdę kierującemu, nikt, włącznie z nim nie odniósł poważnych obrażeń. Jako mieszkanka miasta jestem zadowolona z faktu, że taki kierujący nie stanowi już zagrożenia w mieście.I tyle.
ZgłośDo @Mieszkanka. Zadaniem żołnierza jest wyeliminowanie przeciwnika, wroga. Zadaniem policjanta jest tylko zatrzymanie. O reszcie decyduje sąd. Tłumaczysz policję jak pijany, że przecież nikogo nie zabił. Decydując się na wjazd pod prąd policjant miał pewność, że nikt na rondo nie wjedzie ? Poza tym jak chciał zatrzymać to mógł tylko zablokować przejazd. Jestem ciekaw czy gdyby ten policjant potrącił lub zabił kogoś ci bliskiego to też byś była taka bezkrytyczna. Tą idiotke co darła ryja też seksista z policji tłumaczył , że była to interwencja po przemocy domowej i policjantka się " solidaryzowała" z poszkodowaną.
ZgłośMłody pełen energii, odesłać w trybie natychmiastowym do Ojczyzny niech tam się wyszaleje.
ZgłośWidzę, że sami eksperci od ruchu drogowego się udzielają. Tyle że zgodnie z ustawą o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej pojazd służbowy można wykorzystać do zatrzymania lub zablokowania innego pojazdu mechanicznego. Uczestniczące w pościgu radiowozy miały włączone błyski i sygnały dźwiękowe a cała akcja odbyła się na pustym rondzie. Bardzo dobrze, że Policja zdecydowała się na takie działanie, zwłaszcza że przecież nikt wtedy nie wiedział, czy kierujący jest trzeźwy i dlaczego nie zatrzymał się na wezwanie służb. Ciekawe, co by powiedzieli ci eksperci gdyby taki szaleniec potrącił kogoś im bliskiego lub ich samych. Niestety, dla niektórych każda okazja jest dobra, żeby wylać pomyje na Policję. Gdyby go nie zatrzymali to też byłoby źle i hejt by się na nich wylewał, że przecież mogli go zatrzymać zamiast pozwolić na rajd w terenie zabudowanym.
Zgłoś













