Treść: @zw-kowalski Daruj sobie te wypociny panie ekspercie od wszystkiego, bo nawet sensownego przykładu nie potafisz sformułować.Decyzja o zastosowaniu takich a nie innych środków przymusu bezpośredniego oraz ocena zagrożenia w trakcie pościgu należała do biorących udział w akcji policjantów. I tak, W TEJ KONKRETNEJ SYTUACJI policjanci mieli pewność, że nikt na puste rondo nie wjeżdża. Udaremnili dalszą jazdę kierującemu, nikt, włącznie z nim nie odniósł poważnych obrażeń. Jako mieszkanka miasta jestem zadowolona z faktu, że taki kierujący nie stanowi już zagrożenia w mieście.I tyle.