reklama
reklamareklama
Dziś jest sobota, 9 maja. Imieniny Grzegorza, Bożydara, Karoliny.
16℃
(zachmurzenie duże). Zobacz prognozę pogody

Radny Bielański krytykuje, skarbnik odpowiada [AKTUALIZACJA]

Aktualnościdzisiaj o 11:30Komentarzy: 3
Radny Paweł Bielański z Oleśnicy Razem i Nowej Nadziei usunął post z Facebooka. Według miejskiej skarbnik Joanny Jarosiewicz, podał w nim fałszywe informacje. Samorządowiec wkrótce potem dodał nowy komunikat.



Oleśnicki radny Paweł Bielański (Oleśnica Razem, Nowa Nadzieja) skrytykował samorządowców z komitetu Adama Horbacza - Marka Kamaszyłę oraz przewodniczącego Aleksandra Chrzanowskiego.

W opublikowanym na Facebooku wpisie stwierdził, że obaj radni przebywali w marcu w partnerskim dla Oleśnicy Jaunay-Marigny we Francji. Odbywały się tam Targi Wina i Miodu.

Według Bielańskiego, bilety lotnicze kosztowały 6 400 zł. Ponadto stwierdził, że Marek Kamaszyło z budżetu miasta wziął 5 000 zł zaliczki, a potem dobrał jeszcze 890 zł. Przewodniczący miał natomiast dostać 1204 złote.

- Radni burmistrza w tym temacie byli wyjątkowo skromni i o swoich sukcesach na arenie międzynarodowej milczą. A ponoć niektórzy zostali nawet intronizowani do bractwa winnego Tire Douzils! - wyśmiewał Paweł Bielański.

Wpis zilustrował fotomontażem z wizerunkami radnych nawiązującym do filmu "Wniebowzięci". - Zdrowie podatników! Tylko nie zakrztuście się przy płaceniu podatków, bo ktoś musi sfinansować włodarzom kolejne podniebne wojaże - podsumował P. Bielański.

Na wpis zareagowała miejska skarbnik Joanna Jarosiewicz.

* * *

(...) Wyjaśniam, iż radny Paweł Bielański sugerując, iż delegacja kosztowała ponad 13 tys. zł, a radni polecieli do Francji samolotem, mija się z prawdą.

Po pierwsze: radni Aleksander Chrzanowski i Marek Kamaszyło pojechali tam samochodem, dlatego wzięli zaliczkę na paliwo i nocleg po drodze.

Z kolei bilet lotniczy został kupiony dla Andrzeja Gołoty na jego wizytę na Gali Boksu w Oleśnicy i został sfinansowany w ramach środków Oleśnickiego Budżetu Obywatelskiego i zakup ten nie ma nic wspólnego z wizytą w mieście partnerskim.

Pan radny Bielański złożył 4 maja wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej dowodów księgowych związanych z wizytą radnych we Francji oraz zakupem biletu lotniczego. Czas na odpowiedź zgodnie z ustawą mamy do 18 maja. Wniosek trafił do mnie, przygotowaliśmy dokumenty, część danych musieliśmy zanonimizować (adresy, numery rachunków). Odpowiedź miała zostać udzielona po weekendzie, chcieliśmy w niej rozwiać wątpliwości pana radnego, ale zamiast poczekać na kopie dokumentów urzędowych radny wolał wysnuć własne wnioski. Zaliczki w kwocie 5.000 zł, 809 zł i 1.204 zł (łącznie 7.013 zł) zostały rozliczone zgodnie z przepisami dotyczącymi podroży służbowej radnego odbytej samochodem. Rozliczono koszty noclegów, opłat autostradowych oraz diet.

Kończąc odniosę się i ja do cytatu z kultowego filmu Andrzeja Kondratiuka: „Człowiek musi sobie od czasu do czasu polatać” – byle nie odleciał za wysoko.

Joanna Jarosiewicz

* * *

Paweł Bielański bez jakichkolwiek wyjaśnień usunął już swój post z Facebooka. Marek Kamaszyło zamieścił żartobliwą odpowiedź. - Ciąg dalszy pięknego snu detektywa Pawła Bielańskiego. S-22 - to właśnie takim samolotem udaliśmy się z przewodniczącym Rady Miejskiej w Oleśnicy Panem Aleksandrem Chrzanowskim do miasta partnerskiego (oczywiście bez uzbrojenia) - ripostuje.

AKTUALIZACJA, godz. 12:10

Radny Paweł Bielański opublikował nowy wpis. - Dziś dowiedzieliśmy się z komunikatu prasowego, że radni klubu burmistrza pojechali na targi wina i miodu samochodem (...).
Należy się zatem sprostowanie. Co niniejszym czynię. Mógłbym się tłumaczyć, że to był "BŁĄD PISARSKI" , tak jak Urząd Miasta wyjaśniał błędy w pewnej umowie na lokal w rynku. Ale nie róbmy sobie żartów z poważnej międzynarodowej delegacji
- napisał.

- Zatem wycieczka odbyła się nie samolotem, a samochodem. Przepraszam, ale mój błąd wynikał, z otrzymanej odpowiedzi na zapytanie radnego, w którym, gdy poprosiłem o dokumenty z rozliczeń wycieczki radnych odesłano mnie do Wydziału Finansowego. (...) Skarbnik informuję, że radni Aleksander Chrzanowski i Marek Kamaszyło pojechali tam samochodem. I jest to pierwsza informacja władz miasta o tej delegacji.
Pytanie do Pani Skarbnik: na wycieczce we Francji było tylko 2 radnych z klubu burmistrza? Czy byli inni? "Co zaszło na winobraniu, nie wychodzi w sprawozdaniu": Choć przewodniczący Chrzanowski co sesję zdaje sprawozdanie ze swojej działalności, to o francuskich wojażach jakoś nie wspomniał. Ani słowa. Cisza absolutna. Nie wiadomo ile osób liczyła delegacja i ilu było radnych? Podobno trzech
- dodał. Oświadczył też, że czeka na wyjaśnienia w tej sprawie.

rd

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklamareklamareklamareklamareklamareklama

Skomentuj

Osoba komentująca oświadcza, że nie będzie publikować treści o charakterze bezprawnym i tym samym akceptuje regulamin. Komentarze internautów nie muszą być zgodne z poglądami redakcji.
Podpis:

Komentarze (3)

Oles dzisiaj o 12:48

Najlepiej smakuje grochówka która kosztuje prawie 10 tyś gotowana na każdą imprezę niezła patologia

Zgłoś
Podatnikdzisiaj o 12:31

Ale po co radni jeżdżą do Francji na jakieś targi wina. No ludzie . Niech jeżdżą prywatnie za swoje pieniądze.

Zgłoś
Axel dzisiaj o 12:10

Cóż myśli, że internet zapomina. Ale to typowe dla prawicowców. :) Szczególnie dla wielkich "wolnościowców- narodowców". :)

Zgłoś
Ostatnio dodane
Zobacz więcej
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2026 @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube