Co z opieką nad oleśnickimi królikami? Radny pyta, miasto odpowiada
Aktualnościdzisiaj o 09:10Komentarzy: 25
Niedawno miejski radny Mirosław Płaczkowski zwrócił się z prośbą do władz miasta o uwzględnienie w przyszłej uchwale dotyczącej programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi kwestii królików domowych dziko żyjących.
_ Są to zwierzęta, które, choć w naturze rzadko występują jako gatunek dziki, w Oleśnicy w skutek ich porzucenia żyją na wolności w przestrzeni miejskiej. Podkreślam, że króliki te nie są zwierzętami dzikimi w rozumieniu biologicznym, lecz domowymi, które znalazły się w środowisku miejskim. W związku z tym gmina ma obowiązek zapewnienia im odpowiedniej opieki i wsparcia, podobnie jak ma to miejsce w odniesieniu do innych gatunków zwierząt przebywających na wolności, ale pozostających pod szczególną ochroną prawną. W związku z powyższym proszę o rozważenie włączenia dziko żyjących królików domowych do zapisów przyszłej uchwały, wygospodarowanie stosownej puli środków w budżecie miasta na ochronę, dokarmianie oraz opiekę weterynaryjną tych zwierząt, a także wskazanie możliwych działań gminy, które pozwolą na humanitarne zarządzanie populacją królików w mieście oraz zapewnienie im bezpieczeństwa i dobrostanu - uważa M. Płaczkowski.
- Włączenie tej grupy zwierząt do miejskiej polityki ochrony będzie zgodne z dobrymi praktykami w zakresie opieki nad zwierzętami pozostającymi na wolności - dodał.
- Odpowiadając na interpelację informuję, że projekt uchwały Rady Miasta Oleśnicy „Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie Gminy Miasto Oleśnica na 2026 rok” uwzględnia Pana uwagi i umożliwia finasowanie opieki nad królikami bytującymi na terenie miasta. Nadmieniam, że zwierzęta te są dokarmianie w okresie zimowym, teren na którym występują jest regularnie porządkowany, a w razie konieczności istnieje możliwość finansowania usług weterynaryjnych. Jednocześnie informuję, że prowadzone są rozmowy z Fundacją „Oleśnickie Bidy” w temacie podjęcia działań mających na celu ograniczenia liczebności tych zwierząt - odpowiedział Marcin Krawczyk, naczelnik Wydziału Działalności Gospodarczej i Pożytku Publicznego w Urzędzie Miasta Oleśnicy.
rd
Komentarze (25)
Widac jakie Placzkowski ma tematy omg! Nie mowie ze wogole nieistotne - ale on tylko jakimis zastepczymi tematami sie zajmuje.
ZgłośPozdrawiam listonosza z Serbinowa, któremu nie chce się dostarczać listów poleconych i wkłada tylko awiza.
ZgłośMusicie wiedzieć, że afera w Kłodzku jest rozwojowa i zatacza coraz szersze kręgi. Ci zboczeńcy mają kwity na wielu prominentnych działaczy KO.
ZgłośTy lolo. Tzn kowalski pod kryptonimem lolo. Myslisz ze cie kowslski nie widać zza innego nika?
ZgłośW Wielką Sobotę o 5 rano widzałem w tym "ogródku/domku" kunę. Wniosek? Cel namierzony i wkrótce zjedzony, a problem radnego załatwiony. P.s. niech pan radny da ogłoszenie w lesie to moze eięcej kun się pojawi.
Zgłościul z krolikami one sobie poradza jak ktos wczesniej pisal-zajac sie psimi gownami-sa wszedzie
ZgłośDo oleśniczanin, jeszcze większym problemem są patologiczne brokułowe dzieci robiące syf i dewastację wszędzie gdzie aktualnie przebywają.. jakoś tego nikt nie widzi
ZgłośTe króliczki nikomu nie przeszkadzają. Zajmijcie się psami i ich właścicielami bo to psie odchody są problemem w mieście.
ZgłośPani Klaudio trzeba bylo zareagować i tej pani pustą głowa zwrócić uwagę. A miasto ha ha szkoda gadac oni tak sie.zaopiekuja jak wszystko robią.do tej pory czyli nic .
Zgłoś












