Nosi brodę i pejsy. Wylegitymowany i przeszukany przez policję bez powodu?
Aktualnościdzisiaj o 07:00Komentarzy: 34
Mężczyzna z brodą i pejsami / zdj. ilustracyjne
Wczoraj rano w rejonie ulicy Krzywoustego w Oleśnicy patrol policji zatrzymał do legitymowania pana Sławomira. Jak relacjonuje, jest zwykłym obywatelem, nigdy nie miał do czynienia z mundurowymi, a do Oleśnicy przyjechał pociągiem z Bierutowa. Miał do załatwienia kilka spraw.
- Podeszło do mnie dwoje policjantów - mężczyzna oraz kobieta, blondynka. Polecili mi wysypać na chodnik zawartość torby - słyszymy. - Nie przedstawili się, nie okazali legitymacji służbowych i nie podali podstawy prawnej legitymowania. Zapytałem, dlaczego mnie legitymują. Usłyszałem odpowiedź, że „tak sobie chodzę po mieście”. Faktycznie, chodziłem po Oleśnicy, bo mój pociąg miał przyjechać później - relacjonuje.
Jak podkreśla, policjanci byli uprzejmi, ale ma wątpliwości co do legalności ich działania. - Uważam, że w tej sytuacji zostały złamane wszystkie zasady legitymowania, ponieważ nie było żadnych podstaw prawnych do podjęcia tych czynności. Nie popełniłem wykroczenia ani przestępstwa, nie byłem też podobny do osoby podejrzewanej. W przeciwnym razie legitymowanie, zwłaszcza w połączeniu ze skanowaniem dowodu osobistego, może prowadzić do nieuprawnionego przetwarzania danych - opowiada pan Sławomir.
- Mam wrażenie, że powodem interwencji mógł być mój wygląd. Mam brodę, jestem niskiego wzrostu i noszę pejsy, mogę wyglądać jak chasyd - dodaje.
- Policja i uprawnione do tego organy mogą kontrolować ludzi, gdy istnieje podejrzenie, że ktoś popełnia przestępstwo lub wykroczenie. Wystarczy nawet, że osoba znajduje się w pobliżu miejsca, gdzie popełniono czyn zabroniony i policja chce poznać dane jako potencjalnego świadka. Oczywiście zdarza się, że prawo do legitymowania jest szeroko interpretowane przez funkcjonariuszy, co może budzić zaskoczenie po stronie osoby legitymowanej - przyznaje.
Niewykluczone, że policja chciała wylegitymować mężczyznę z powodu jego wyglądu lub w celu wykazania działań w statystykach. Pan Sławomir rozmawiał już natomiast z oficerem dyżurnym, który nie podzielił jego poglądu. Zamierza złożyć oficjalną skargę.
- Była to zwykła kontrola, legitymowanie. Policjanci twierdzą, że przedstawili się i podali podstawę faktyczną czynności związaną z akcją pod kątem osób poszukiwanych. Dodatkowo podejrzenia funkcjonariuszy wzbudził fakt, że mężczyzna chodził w okolicy bez wyraźnego celu - powiedział st. asp. Michał Wróblewski z policji. Zapewnia, że każdemu przysługuje prawo do złożenia skargi.
rd
Komentarze (34)
To był osama billaden bardzo dobrze zrobili policjanci pies wie po co łaził po tym mieście powinien posadzić dupe na peronie i czekać
ZgłośUwaga!, wszyscy spacerujący bez celu będziecie legitymowani. Policja nie ma robić?, a może po oplotkach i slumsach a nie po rynku spacerować?
Zgłośja widzialam ostatnio podobnego Pana w opisanym wygladzie i oprócz tego, ze chodził bez celu to ciągle stawal i sie rozglądał tak co kilka metrow. zachowywal sie co najmniej nienormalnie i niepokojaco. jesli bylaby to ta sama osoba, to wcale policji sie nie dziwie
ZgłośNiech z tą sprawą lepiej idzie do naszego radnego dawidka...on lubi takich!
ZgłośChmury nad chmurami smugi zostawiane odcinkowo przez samoloty, nie ma już nic naturalnego sterowanie pogodą na całego zginiemy marnie zabiją nas sami się zabijemy
Zgłoś










