reklama
reklamareklama
Dziś jest piątek, 9 stycznia. Imieniny Marceliny, Marcjanny, Julianny.
-13℃
(zachmurzenie duże). Zobacz prognozę pogody

Próbował udusić żonę za pomocą przedłużacza! Sąd nie miał wątpliwości

Aktualności7.01 o 07:00Komentarzy: 29
Zapadł nieprawomocny wyrok sądu w sprawie Marka O., który za pomocą kabla od przedłużacza chciał udusić żonę. Do tego zdarzenia doszło w zeszłoroczne wakacje.


fot. KPP Oleśnica

Do przerażających scen doszło w jednym z domów jednorodzinnych w gminie Twardogóra. 6 lipca zeszłego roku 61-letni mężczyzna niespodziewanie rzucił się na swoją żonę próbując odebrać jej życie. Tylko dzięki niezwykłej odwadze i desperacji kobiety nie doszło do tragedii. Pikanterii dodaje fakt, że rzekomo mężczyzna miał domagać się od kobiety alkoholu.

Na miejscu po chwili zjawiła się policja. - Był zwykły poranek. Nic nie wskazywało na to, że wkrótce w domu spokojnej na co dzień rodziny rozegra się dramat. 61-letni mężczyzna i jego żona rozpoczęli dzień jak zawsze. Kobieta zajmowała się codziennymi obowiązkami. Mężczyzna krzątał się po domu w milczeniu. Wszystko zmieniło się tuż przed godzinami południowymi. Kiedy kobieta weszła do salonu, mąż niespodziewanie zaatakował. Jego twarz miała być napięta, a ruchy gwałtowne. Nie padło ani jedno ostrzegawcze słowo – tylko nagły atak - relacjonowali mundurowi.



- Według ustaleń, napastnik zaatakował nagle i z zaskoczenia. Kobieta walcząc o każdy oddech, zdołała wyrwać się z jego rąk i w ostatniej chwili uciekła do innego pokoju. Tam zaryglowała drzwi swoim ciałem i roztrzęsiona, drżącymi dłońmi wybrała numer alarmowy. Błagała o pomoc. Była przerażona, bała się o swoje życie. Każda sekunda była na wagę złota. Policjanci zjawili się na miejscu błyskawicznie. Sytuacja była napięta. Mężczyzna stawiał opór i nie chciał podporządkować się poleceniom mundurowych. Był pobudzony i agresywny. Musieli użyć siły, aby go obezwładnić. Dopiero po chwili udało się go unieszkodliwić i odciągnąć od przerażonej kobiety - czytamy w komunikacie policji.

- W trakcie przesłuchania nie potrafił racjonalnie wyjaśnić swojego zachowania. Z jego strony padły nielogiczne tłumaczenia i chaotyczne odpowiedzi areszcie - dodali mundurowi.

- Marek O., lat 61, podejrzany jest o czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 160 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., a mianowicie o to, że w dniu 6 lipca 2025 roku, działając w zamiarze pozbawienia życia swojej żony, usiłował dokonać jej zabójstwa poprzez duszenie jej kablem od przedłużacza przy jednoczesnym kierowaniu wobec niej gróźb pozbawienia życia. W rezultacie spowodował u pokrzywdzonej obrażenia w postaci wybroczyn krwawych w spojówkach oka prawego i lewego, podbiegnięć krwawych i otarć naskórka na szyi oraz podbiegnięć krwawych na ramieniu i łokciu prawym, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia pokrzywdzonej na okres poniżej dni siedmiu, ale jednocześnie, z uwagi na sposób działania sprawcy, naraziły ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu. Sprawca nie osiągnął swojego celu z uwagi na postawę pokrzywdzonej, która podjęła skuteczną obronę, co doprowadziło do utraty równowagi przez Marka O. i co pozwoliło pokrzywdzonej na wypchnięcie go z kuchni i następnie na zablokowanie drzwi do tego pomieszczenia. W trakcie przesłuchania w charakterze podejrzanego Marek O. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu zaprzeczając jednak w swych wyjaśnieniach, że miał zamiar pozbawienia życia swojej żony oraz że groził jej pozbawieniem życia. Dodał, że założenie kabla na szyi żony to była forma żartu - precyzowała Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Akt oskarżenia skierowała oleśnicka jednostka.

Niedawno w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu zapadł nieprawomocny wyrok, od którego stronom przysługuje prawo do złożenia apelacji. Marek O. został uznany winnym usiłowania zabójstwa żony. Skazano go na dziesięć lat pozbawienia wolności, a w poczet kary zaliczono dotychczasowy jego pobyt w areszcie. Do tego ma się leczyć z alkoholizmu. Żonie na zapłacić 5 tysięcy złotych za doznaną przez nią krzywdę. Ponadto został zwolniony od kosztów sądowych.

rd

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklamareklamareklamareklama

Skomentuj

Osoba komentująca oświadcza, że nie będzie publikować treści o charakterze bezprawnym i tym samym akceptuje regulamin. Komentarze internautów nie muszą być zgodne z poglądami redakcji.
Podpis:

Komentarze (29)

Zenek7.01 o 09:09

Ja się zajmę domem Pamiętaj Potem podziękujesz

Zgłoś
Wiesiek7.01 o 08:57

Marek tragedii nie będzie. Wejdziesz na wiek emerytalny. Odłożysz kasę i wrócisz. A później w spokoju będziesz żył.

Zgłoś
Michał 7.01 o 08:36

Zostawcie Sklepy w spoczynku Promocje są najlepsze Nie długo Dino będzie to zamkną cieszcie się chwilą

Zgłoś
Kolega7.01 o 08:14

Wioska Cudów

Zgłoś
Rudy łeb 7.01 o 08:02

Ewa... Może i się ludzie w sklepie "kłócą", może mają o co. A ty kup słownik i naucz się mówić/pisać. Wtedy może zrozumiesz co to życie.

Zgłoś
Ewa7.01 o 07:50

Grabowno.wioska maskara Piją w sklepach byłam kiedyś przejazdem stoją w sklepie chleja kucą się nic nieda się kupić a co lepsze nawet pomyśleć co można kupić Zenada.....

Zgłoś
Mlody7.01 o 07:27

Marek cienie zrobili alkoholika ale byłeś to pili z tobą ciebie niema.tez.pija trzymaj się dzielnie

Zgłoś
Mieszkańcy7.01 o 07:20

Dać mu 25 lat odsiadki!

Zgłoś
Zenek7.01 o 07:07

Marek trzymaj się Chcieli i cię wsadzili proste ...karma wraca

Zgłoś
Ostatnio dodane
Zobacz więcej
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2026 @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube