Zakaz sprzedaży alkoholu nocą w Oleśnicy? Wniosek trzech radnych opozycji
Aktualności21.09.2025 o 11:32Komentarzy: 97
W Oleśnicy pojawił się temat nocnej sprzedaży alkoholu. Opozycyjni radni Rady Miasta Oleśnicy – Mirosław Płaczkowski, Dawid Galik oraz Rafał Zahorski – złożyli do burmistrza Adama Horbacza wniosek o rozpoczęcie prac nad wprowadzeniem ograniczeń w tym zakresie.
Jak podkreśla radny Mirosław Płaczkowski, dyskusja na ten temat przewija się od kilku lat, a mieszkańcy wielokrotnie pytali o możliwość wprowadzenia podobnych regulacji. - Jedni pytają "kiedy Oleśnica?", inni proszą wręcz "tylko nie w Oleśnicy!" - relacjonuje.
Radni argumentują, że wprowadzenie ograniczeń w godzinach od 22 do 6 rano miałoby służyć dobru ogółu mieszkańców, a decyzje powinny być oparte na danych, opiniach specjalistów i służb, a nie wyłącznie na emocjach. - Naszym zdaniem proponowane rozwiązanie jest słuszne, priorytetem powinno być dobro mieszkańców - wskazują autorzy wniosku.
Samorządowcy zadeklarowali współpracę przy przygotowaniu projektu uchwały i zaapelowali do burmistrza o podjęcie konkretnych działań w tej sprawie.
rd
Komentarze (97)
Ale jaka to opozycja??? Radny bezradny Paczkowski? Przecież on w ratuszu niemal co tydzień Horbacza w pas się kłania.
ZgłośBRAWO !!! BRAWO !!! BRAWO !!! I mam w d..ie czy to pisiory czy platfusy czy też inna tęczowa zaraza. Bardzo dobry pomysła
ZgłośCiągle tylko nakazy, zakazy, podnoszenie akcyzy na alkohol... To nic nie da- alkoholik nie zje ale zawsze wypije! Odrodzą się w Oleśnicy meliny a niedopici podjadą autem do Smardzowa na Orlen... aż strach się bać...
Zgłośproszę tych oszołomów z opozycji wysłać do diabła a jak wezmą władzę niech wprowadzają. Jak wy wprowadzicie to opozycja będzie pyszczyć żę oni walczyli, żeby nie było zakazu. oszołomom mówimy stanowcze nie
ZgłośJestem jak najbardziej za. Sam złożyłem taką petycję do urzędu. Kiedy przyjeżdżam do Oleśnicy wieczorem to jest problem z kupnem pieczywa czy zjedzeniem posiłku po kilkuset kilometrach jazdy. Natomiast nie ma problemu z kupnem alkoholu. Gdy tylko wychodzi się z auta pojawia się ludzik z czerwoną buźką i prosi i kilka złotych. W moim powiecie mamy dwa monopolowe. Czynne pn-pt od 10 do 18. W soboty do 15. I o dziwo spożycie alkoholu w Szwecji jest ponoć nieznacznie większe niż w Polsce. Gdy przyjeżdżam do hotelu we Wrocławiu czy Olsztynie od pewnej godziny też nie kupie alkoholu i nie jest to żaden problem.
ZgłośMeliny powstaną. Pamiętam czasy, że jak brakło o 23ej nie było problemów. Tyle że droższa flaszka była. A co na to Episkopat, proboszczowie i pro prawo do życia?
Zgłoś















