
- Może zainteresuje Państwa temat dotyczący Parku Miejskiego. Właściciele ogródków działkowych, prawdopodobnie z ROD „Róża”, urządzili tam nielegalne miejsce składowania odpadów przypominające kompostownik - napisał czytelnik.
Problem znajduje się na końcu ul. Brzozowej, w ślepej uliczce prowadzącej w kierunku Zakładu Uzdatniania Wody. W ciągu dnia bez żadnych oporów wywożone są tam taczkami obcięte gałęzie, a także inne odpady, m.in. puste butelki po alkoholu. Załączone zdjęcia nie oddają w pełni skali problemu - dodał.

rd
Komentarze (22)
To, że odpady zielone nie powinny trafiać do parku, jest oczywiste. Warto jednak spojrzeć na temat szerzej. Jakiś czas temu firma wykonująca przycinkę drzew wzdłuż ul. Brzozowej również wynosiła ścięte gałęzie do parku. Zakładam, że wykonywała prace na zlecenie miasta, więc takie działania również powinny być kontrolowane i nie powinno się pozwalać na takie praktyki. Jeśli chodzi o szałas widoczny na zdjęciu, byłem świadkiem jego powstawania. Został zbudowany przez mężczyznę, który wyciągał gałęzie z terenu parku i przez około półtorej godziny budował go tuż przy ścieżce rowerowej dla swojego dziecka. Nie byli to działkowcy, tylko osoby, które przyjechały z zewnątrz. Drugą sprawą jest funkcjonowanie PSZOK-u. Wielu działkowców ma problem z oddaniem odpadów zielonych, takich jak gałęzie. Z moich doświadczeń wynika, że obsługa często robi niepotrzebne problemy przy ich przyjmowaniu i odnosi się do mieszkańców w niekulturalny sposób. Nie usprawiedliwia to wyrzucania gałęzi do parku, ale jeśli chcemy rozwiązać problem, to warto zająć się również jego przyczynami i ułatwić mieszkańcom legalne oddawanie odpadów zielonych.
ZgłośMnie zastanawia jedno. Miasto wydaje potężną kasę na utrzymanie wydziału przez pomyłkę nazywa ego porządkiem publicznym. I to nie powinien być sygnał od czytelnika tylko urzędnik z tego wydziału jest odpowiedzialny za nie usunięcie tego dzikiego wysypiska śmieci. Dlatego z czystego sarkazmu wnioskiem o zmianę nazwy na " nieporządku publicznego " . Zgodnie z moimi oczekiwaniami petycję odrzucono. O czym jak zwykle zapomniał ten portal napisać.
ZgłośDo @Ekolog. To co Robili działkowcy ROD Róża to wszyscy widzimy. To , że ktoś z terenów zielonych zrobił nielegalne wysypisko śmieci to widać. Ale mi Est w mieście burmistrz, naczelnik wydziału zwanego przez pomyłkę porządkiem publicznym którzy powinni podjąć niezwłoczną decyzję o uporządkowaniu terenu. To samo dotyczy porzuconych aut.
ZgłośNiby jest sensacyjny artykuł, że działkowcy zaśmiecają teren wokół działek, a redaktor nawet nie wspomniał, gdzie działkowcy mają wyrzucać odpady zielone legalnie i dlaczego nigdzie. Dopóki tej informacji w artykule brakuje uważam artykuł za naruszenie wizerunku działkowców a społeczności działkowców ROD Róża szczególnie.
ZgłośDo wszystkich, którzy krytykują MGK za opieszałość i wygodnictwo ale jeśli chodzi o składowiska śmieci biodegradowalnych ,które tworzą działkowcy z ogrodów należących do ROD "Róża" /szczególnie o ścinane gałęzie/ to CAŁĄ odpowiedzialność ponosi zarząd ROD "Róża" ponieważ zakupiono profesjonalny rębak do gałęzi. Jak wygląda jest on nie używany bo odpady po ścięciach drzew i krzewów lądują na dzikich wysypiskach zarówno tych, o których mowa w artykule jak i na kwadratach. Może w końcu działkowcy zapytają prezesa co się dzieje z tym zakupionym urządzeniem bo jak widać nie służy ono działkowcom. A może Miasto założy monitoring w tych miejscach i nie tylko skończą się dzikie wysypiska ale i pożary na tych terenach.
ZgłośDobrze robią-popieram . MGK ma w tyłku jak się do nich jedzie z odpadami i nie chce przyjmować dla tego tak się dzieje . Mi Pan powiedział na Moniuszki ze gruzu nie weźmie i że mam go wywalić u siebie do śmietnika do zmieszanych. Masakra
ZgłośOczywiście że można spalić, jeśli odpady nie podlegają selektywnej zbiórce, a w Oleśnicy podlegają jako odpady biodegradowalne. No ale jakby brudas je spalił, nie powodując zagrożenia pożarowego, to nic by się nie stało. No ale brudas wziął i podrzuci do parku, niech podatnicy zapłacą za sprzątanie. Tak to jest z brudasami.
ZgłośTo zasługa zarządcy miasta, MGK oraz radnych. Oraz prezesa rady nadzorczej MGK bronsia. Przed cmentarzami nie na segregacji. A tam prosta segregacja. Szkło, plastik, bio oraz zmieszane. Poza tym jeśli ktoś płaci za śmieci w KOleśnicy to dlaczego drugi raz na płacić na działce? Miasto mogliby odbierać tam segregowane odpady bezpłatnie. Jeśli ktoś tam zostawia odpady w pojemnikach POD róża to płaci za obsługę dwa razy. Raz w miejscu zamieszkania a drugi raz za pośrednictwem POD Róża. Oczywiście niektórym trudnym działkowcom nic by się nie stało gdyby część odpadów zabrali i oddali w swoich wspólnotach. Ale to KOleśnica. Ja wam burmistrza i radnych nie wybierałem.
ZgłośNo tak kiedyś można było spalić dziś nie można bo środowisko, ale jak płoną składowisko odpadów, opony ,plastiki to dziwne nieszkodliwe a dym czarny na kilka kilometrów widoczny. Coś to nie gra .
Zgłoś














