Porfel wpadł do wody i fałszywa miłość. Uwaga na oszustwa matrymonialne!
Aktualnościdzisiaj o 07:00Komentarzy: 2
Mechanizm działania sprawców jest zazwyczaj podobny. Oszuści podszywają się pod osoby istniejące lub tworzą całkowicie fikcyjne tożsamości. Kontakt nawiązują głównie przez internet - za pośrednictwem portali społecznościowych, komunikatorów lub poczty elektronicznej.
- Zaczyna się od niewinnej znajomości. Następnie ta bliskość budowana jest przez wiadomości mailowe, przez wiadomości na komunikatorach. Wysyłane są zdjęcia. Sprawca dzieli się z pokrzywdzonym swoim życiem osobistym i sprawia takie pozory, że ten związek robi się poważny aż do deklaracji sformalizowania go - wyjaśnia Beata Ciesielska, szefowa oleśnickiej prokuratury.
Dopiero po zdobyciu zaufania ofiary pojawiają się prośby o pomoc finansową. Powody są różne - od nagłej choroby i kosztownego leczenia, przez problemy zawodowe, po rzekome kradzieże czy inne zdarzenia losowe.
Jak wynika z doświadczeń prokuratury, kwoty przekazywane oszustom bywają bardzo wysokie. - W ostatnim zarejestrowanym przypadku to było kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale zdarzały się też przypadki, gdzie kwota osiągała kilkaset tysięcy - mówi prokurator.
Historie przedstawiane przez sprawców często są bardzo szczegółowe i mają wzbudzić współczucie oraz poczucie odpowiedzialności za drugą osobę. Jeden z oszustów twierdził, że pracuje na platformie wiertniczej w Stanach Zjednoczonych i stracił portfel wraz z dokumentami, które miały wpaść do oceanu. Inna osoba podawała się za uczennicę szkoły pielęgniarskiej, potrzebującą pieniędzy na ukończenie nauki i przyjazd do Polski.
Pojawiają się także historie o żołnierzach przebywających na misjach, handlarzach diamentami czy osobach prowadzących lukratywne interesy, które nagle znalazły się w trudnej sytuacji finansowej i potrzebują wsparcia.
Śledztwa w takich sprawach są wyjątkowo trudne. Oszuści często działają w zorganizowanych grupach, wykorzystują zagraniczne serwery, szyfrowane połączenia internetowe oraz fałszywe dane osobowe.
- Są to osoby, które często kontaktują się z pokrzywdzonym z zagranicy, używając tłumaczy do korespondencji, więc dochodzenie tego, gdzie trafiły środki i kto je przyjął, jest czasami niemożliwe - podkreśla Beata Ciesielska.
Prokuratura apeluje do mieszkańców o szczególną ostrożność podczas nawiązywania internetowych znajomości. Przed przekazaniem pieniędzy warto zweryfikować tożsamość rozmówcy i unikać podejmowania decyzji pod wpływem emocji.
- Przede wszystkim apelujemy o rozwagę w przesyłaniu własnych środków i sprawdzaniu informacji dotyczących osób, które się z nami kontaktują. Warto poprosić o kontakt osobisty lub rozmowę wideo, aby upewnić się, że osoba przedstawiana na zdjęciach jest rzeczywiście tą, z którą prowadzimy korespondencję - zaznacza prokurator.
Śledczy przypominają, że odzyskanie pieniędzy przekazanych oszustom jest często bardzo trudne, dlatego najskuteczniejszą formą ochrony pozostaje ostrożność i dokładna weryfikacja internetowych znajomości, zwłaszcza gdy pojawiają się prośby o wsparcie finansowe.
rd
Komentarze (2)
Umówmy się. Trzeba nie mieć co najmniej połowy mózgu żeby się nabrać na taki scam. Już nawet abstrahując, że nie istnieje coś takiego jak miłość. Jest tylko chemia i popęd seksualny, jak u wszystkich zwierząt.
ZgłośTreść jakby bez wiedzy a otóż nie matrymonialny lecz jest to tzw. Romance scammer prawdą jest że wyszukują osoby na portalach społecznościowych oraz na portalach randkowych. Lampka powinna się zapalić gdyż oni działają w określonych godzinach tzw. jak zmiany pracy. Działają na gotowych szablonach a gdy zada im się pytanie bądź inne spostrzeżenie odbiegające od szablonu wówczas odpowiedź jest wydłużona bądź padają zdania o nie zaufaniu itd. Podsyłane zdjęcia są zaciągnięte z internetu a ich nazwy plików nie są takie ktore mamy na telefonach często z długą numeracją i tu lampka powinna się zapalić lecz ludzie są już zauroczen i tego nie zauważają. Wystarczy na chłodno analizować oraz zadać pytanie o przesłanie zdjęcia tej osoby z np.waszym imieniem i datą a wówczas scammer bedzie robił wszystko by wam nie wysłać wzbudzając winę o niezaufaniu itd. To jest przykład jeden z wielu. Zaczyna się nie winnie, potem opowieści o problemach na koniec pieniądze. Tak więc powinny wyglądać artykuły. Pozdrawiam
Zgłoś
















