Pułapka zamiast bezpiecznego rachunku. Stracił 27 tysięcy złotych!
Aktualnościdzisiaj o 10:47Komentarzy: 3
Mężczyzna odebrał telefon od osoby podającej się za pracownika banku. Rozmówca poinformował go, że doszło do próby wyłudzenia kredytu na jego dane osobowe. Aby „zabezpieczyć” środki i uniemożliwić przestępcy zaciągnięcie zobowiązania polecił natychmiastowe działanie.
Oszust przekonywał, że najlepszym rozwiązaniem będzie samodzielne zaciągnięcie kredytu dzięki temu w systemie bankowym pojawi się informacja o już istniejącym zobowiązaniu. Uniemożliwi to rzekomemu przestępcy uzyskanie kolejnego kredytu. Mężczyzna został poinformowany, że jeszcze tego samego dnia skontaktuje się z nim „kolejny pracownik banku”, który przeprowadzi dalszą procedurę. Drugi rozmówca szczegółowo instruował go, jak ma postępować.
Zgodnie z przekazanymi wskazówkami mężczyzna udał się do wskazanej przez oszusta „zaufanej” placówki bankowej, gdzie zaciągnął kredyt w wysokości 200 tysięcy złotych. Następnie wypłacił część gotówki by wpłacił ją za pośrednictwem wpłatomatu na tzw. rachunek techniczny, który miał stanowić zabezpieczenie środków. W rzeczywistości pieniądze trafiły na konto kontrolowane przez przestępców.
W wyniku tej manipulacji mieszkaniec powiatu oleśnickiego utracił 27 tysięcy złotych. Szczęście w nieszczęściu, że tego samego dnia nie mógł wypłacić całej kwoty zaciągniętego kredytu.
Po raz kolejny apelujemy o ostrożność !!!
Sprawcy wykorzystują presję czasu, autorytet instytucji oraz strach przed utratą pieniędzy. Pamiętajmy:
Pracownicy banków nie informują telefonicznie o zagrożonych danych osobowych w sposób wymagający natychmiastowych operacji finansowych. W przypadku nieprawidłowości zapraszają klienta do placówki lub samodzielnie blokują dostęp do rachunku.
Bank nigdy nie poleca zaciągania kredytu w celu „zabezpieczenia” środków.
Policjanci prowadzący postępowania nie proszą obywateli o przekazywanie pieniędzy ani o udział w „akcjach zabezpieczających środki”.
Alarmującym sygnałem powinno być żądanie zachowania tajemnicy oraz kategoryczny zakaz kontaktu z rodziną czy innymi osobami.
W przypadku podejrzenia próby oszustwa należy niezwłocznie zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem korzystając z numeru podanego na oficjalnej stronie internetowej instytucji lub na odwrocie karty płatniczej.
Po raz kolejny apelujemy o rozwagę i ograniczone zaufanie wobec osób kontaktujących się telefonicznie w sprawach finansowych. Chwila weryfikacji może uchronić przed utratą oszczędności życia.
mł. asp. Karolina Walczak / KPP w Oleśnicy
Komentarze (3)
No nie wierze, że po raz kolejny ktoś dal się na to nabrać! Ludzie są nierozsądni i mega ufni.
ZgłośTo może bankowcy i policja wezmą się do prawidłowych zabezpieczeń. Dlaczego takich cyrków nie ma w innych państwach jak w Skandynawii. Nawet gdybym dostał fałszywą fakturę, fałszywy numer rachunku bankowego to wpisując nr rachunku bankowego odbiorcy system sam by mi podał dane właściciela konta. W tym opisywanym konkretnym przypadku byłby to jakiś Jaś typu słup. Wczoraj z konta w Polsce przerwałem śmieszne 30 zł do sądu w Piotrkowie. I musiałem w pole odbiorca rachunku wpisywać dane odbiorcy. Poza tym rząd w Polsce oszukał was odnośnie długości nr rachunku bankowego. Stwierdził, że Unia kazała wprowadzić system 26 cyfr. W Szwecji dostałem nr 5050-1055 do wpłaty wszystkich danin na rzecz skarbu państwa czyli VAT, podatku dochodowego, składki zdrowotnej , emerytalnej I rentowej. A US po pewnym czasie przekaże odpowiednie składniki podatku do różnych instytucji. Banki same robią bałagan. Gdy prezesem BZWBK był morawiecki to średnio raz w roku musiałem zmieniać hasło. Nie mogłem na stare. Wiec średnio klient BZWBK musiał przez całe życie zmieniać co najmniej 50-60 haseł. Jak taką ilość zapamiętać ? PS. Skąd oszuści wiedzieli, że może posiadać większe oszczędności ?
Zgłoś











