Treść: To może bankowcy i policja wezmą się do prawidłowych zabezpieczeń. Dlaczego takich cyrków nie ma w innych państwach jak w Skandynawii. Nawet gdybym dostał fałszywą fakturę, fałszywy numer rachunku bankowego to wpisując nr rachunku bankowego odbiorcy system sam by mi podał dane właściciela konta. W tym opisywanym konkretnym przypadku byłby to jakiś Jaś typu słup. Wczoraj z konta w Polsce przerwałem śmieszne 30 zł do sądu w Piotrkowie. I musiałem w pole odbiorca rachunku wpisywać dane odbiorcy. Poza tym rząd w Polsce oszukał was odnośnie długości nr rachunku bankowego. Stwierdził, że Unia kazała wprowadzić system 26 cyfr. W Szwecji dostałem nr 5050-1055 do wpłaty wszystkich danin na rzecz skarbu państwa czyli VAT, podatku dochodowego, składki zdrowotnej , emerytalnej I rentowej. A US po pewnym czasie przekaże odpowiednie składniki podatku do różnych instytucji. Banki same robią bałagan. Gdy prezesem BZWBK był morawiecki to średnio raz w roku musiałem zmieniać hasło. Nie mogłem na stare. Wiec średnio klient BZWBK musiał przez całe życie zmieniać co najmniej 50-60 haseł. Jak taką ilość zapamiętać ? PS. Skąd oszuści wiedzieli, że może posiadać większe oszczędności ?