Kiedy sekundy decydują o życiu. Apel oleśnickiego pogotowia do pacjentów
Aktualnościdzisiaj o 07:00Komentarzy: 15
W ubiegłym roku zespoły ratownictwa medycznego w Oleśnicy wyjeżdżały do akcji niemal 8 tysięcy razy. Choć każda z tych wizyt była wynikiem dyspozycji z centrum powiadamiania, to tylko nieco ponad 39% z nich dotyczyło osób w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. Co z resztą? To tysiące wyjazdów do przypadków, które mogły zostać obsłużone w gabinetach lekarzy rodzinnych lub w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.
Nie dodawajmy „dramatyzmu”
Problem zaczyna się już na etapie rozmowy z operatorem numeru 112. Jak zauważa dr Gawłowski, pacjenci często uciekają się do manipulacji faktami, aby tylko wymusić przyjazd karetki.
- Bardzo często obserwujemy, że osoby wzywające często dodają te objawy tylko po to, żeby dodać większego dramatyzmu takiemu wezwaniu - przyznaje kierownik pogotowia.
Dyspozytor, nie widząc pacjenta, musi reagować na przekazane informacje. Jeśli słyszy o dusznościach czy bólu w klatce piersiowej, wysyła zespół. Na miejscu często okazuje się jednak, że sytuacja jest stabilna, a pacjent po prostu chciał uniknąć kolejki w przychodni.
Pogotowie to nie mobilna przychodnia
Wielu pacjentów traktuje ambulans jak przychodnię na kółkach, zapominając o kluczowych ograniczeniach prawnych i medycznych ratowników.
Pamiętajmy, ratownicy medyczni nie mają możliwości wystawiania recept. Do tego pogotowie nie może wystawiać skierowań na rutynowe badania czy do specjalistów.
W weekendy i święta to nocna i świąteczna opieka medyczna realizuje wizyty domowe, a lekarz tam przyjmujący ma takie same uprawnienia jak lekarz rodzinny. W Oleśnicy funkcjonuje ona na tyłach szpitala.
Walka o dostęp do lekarza
Dr Gawłowski zwraca również uwagę na problem „odsyłania z kwitkiem” w rejestracjach przychodni, co często popycha zdesperowanych pacjentów do dzwonienia pod 112. Przypomina jednak o ważnej zasadzie.
- Ewentualną decyzję o nieprzyjęciu lub przyjęciu w kolejny dzień może podjąć tylko lekarz. Osoba pracująca w rejestracji czy pielęgniarka nie ma prawa, nie widząc pacjenta, telefonicznie powiedzieć, że dzisiaj nie ma miejsc - słyszymy.
Ważny apel do mieszkańców
Przekaz ratowników jest jasny: zanim wybierzesz numer alarmowy, zadaj sobie pytanie, czy Twoje życie jest bezpośrednio zagrożone. Każdy wyjazd do błahej infekcji czy przewlekłego bólu to ryzyko, że w tym samym czasie zabraknie karetki dla ofiary wypadku lub osoby z zawałem.
- Możemy przy okazji zaapelować: nie wzywajmy pogotowia nadaremno, bo może być w tym przypadku potrzebne gdzie indziej – podsumowuje dr Paweł Gawłowski.
rd
Komentarze (15)
Często ludzie zwyczajnie boją się śmierci i nie potrafią odpowiednio reagowac na daną sytuację i ocenić czy wzywają karetkę w sposib uzasadniony .
ZgłośBocianyyyyy !!!!!! Wielkie bociany! Stada wielkich bocianów ludojadów widzę!!!!
Zgłośzadzwońcie do przychodni na Hallera w poniedziałek rano i napiszcie na kiedy udało wam się zarejestrować do internisty!
ZgłośMoże ty do kataru wzywasz nikt do kataru nie wzywa to mit krążący od dawna a jak pytasz bo co bo kultura tego wymaga nie nauczyli
ZgłośBo co? Do pijaczków jeżdżą bo ludzie tak samo wzywają tak jak do kataru.
ZgłośEwa nie szczekaj bo żyłka pęknie takich przypadków jest marginalny procent natomiast nikt nie jest w stanie przewidzieć co się dzieje w danym momencie do pijaczków jakoś jadą i nikt o tym nie mówi także no grzeczniej na drugi raz proszę
ZgłośW tym miejscu aż prosi się napisać do kogoś kto podpisał się "Proste"!.Szanowny przemądrzały Ktosiu!!!! Co zrobisz gdy do Ciebie albo do innej osoby, która walczy o życie, nie przyjedzie karetka bo właśnie jedzie do jakiegoś pacjenta, który od tygodnia ma kaszel??? Będziesz taki wyrozumiały/ła???? Nie!!!! Ktoś potrzebuje pomocy, karetka przyjedzie za późno??? I co??? Do sądu pójdziesz bo nie uratowali, bo nie było pomocy na czas, bo.... Tego bo jest mnóstwo! Jeżeli myślisz, że Ci ludzie, którzy przez cały dyżur odpoczywają bo są na wakacjach to odpoczywają to jesteś w błędzie. Jeżdżą bo idioci wymyślają objawy, a jak "odpoczywają" to są w stanie pełnej gotowości". Zastanów się nad sobą. Może jeszcze czas. Do gł......o mogą nie dojechać!!!
ZgłośKnur!!!Album kowalskiego trzeba było zamówić w dniu 24 grudnia 2025 w godzinach 23.21 - 23.24. Opłatę w wyskosci 548 tys pln należalo wnieść osobiście w Banku w Burkina Faso na ulicy Palmowej następnego dnia najpóźniej do 9.30 rano. Czy to takie trudne? Ci co zamowili occzywiście nawet jednego zdjecia okladki nie pokarza! Taki rarytas za takie pieniadze i jeszcze komuś jakies zdjecia w necie puboikować?! Zwariowales Knur!? Album jest wydany jak bum cyk cyk!
Zgłoś











