Zamek dla miasta, stara przychodnia dla OHP? Propozycja członka Nowej Nadziei
Aktualności10.02 o 15:10Komentarzy: 28
* * *
W opublikowanym raporcie z badania ankietowego wśród mieszkańców Oleśnica (N=499), przygotowanym przez IPC Instytut Badawczy na potrzeby prac nad strategią miasta, wskazano, że najczęściej wymienianym atutem Oleśnicy jest zamek i szerzej rozumiane dziedzictwo historyczne. Autorzy raportu podkreślają też, że zamek należy do najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta i jest postrzegany jako element przyciągający zarówno mieszkańców, jak i turystów.
Dla mnie to ważne, ponieważ od kilku lat konsekwentnie wskazuję, że miasto powinno dążyć do przejęcia zamku. Nie jest to postulat symboliczny, tylko praktyczny: dopóki zamek działa w obecnym modelu, trudno planować jego rozwój na lata, prowadzić spójną politykę konserwatorską i w pełni wykorzystać go jako miejską atrakcję turystyczną i kulturalną. Przejęcie przez samorząd oznaczałoby możliwość stabilnego zarządzania, etapowania prac oraz powiązania zamku z realną strategią rozwoju i promocji miasta.
Dlaczego obecny model jest problemem? Zamek jest dziś dzierżawiony przez Ochotnicze Hufce Pracy od Skarbu Państwa, czyli w praktyce funkcjonuje w strukturze administracji rządowej. OHP zostało stworzone głównie do zadań wychowawczo-edukacyjnych i aktywizacji młodzieży, a nie do prowadzenia wieloletnich programów ratowania i rozwijania zabytku tej skali. A trzeba pamiętać, że nasz zamek to największy obiekt w strukturach OHP w Polsce. To oznacza ponadprzeciętne obciążenia: stałe koszty utrzymania, kwestie techniczne i bezpieczeństwa, formalności, nadzory i konieczność reagowania na problemy typowe dla dużego zabytku. Dla instytucji, która ma zupełnie inne podstawowe zadania, jest to realnie bardzo trudne.
Do tego dochodzi kwestia pieniędzy. Nawet prowadzona na miejscu oferta turystyczna jak zwiedzanie czy wystawy, nie poprawia sytuacji w taki sposób, jak wielu z nas intuicyjnie zakłada. W obecnym układzie wpływy z biletów nie wzmacniają bezpośrednio zamku jako „lokalnego projektu”, tylko są rozliczane w systemie centralnym. W efekcie turystyka nie przekłada się automatycznie na środki, które można elastycznie przeznaczać na realne potrzeby obiektu: konserwację, zabezpieczenia, remonty czy rozwój oferty. To wszystko sprawia, że co pewien czas wraca temat ograniczenia działalności OHP w zamku albo nawet wyjścia z obiektu, bo dla tej instytucji zamek jest przede wszystkim odpowiedzialnością i kosztem.
Co dalej z OHP? Jeśli zależy nam, aby zamek docelowo był zarządzany jak zabytek i centrum miejskiej oferty, to działalność OHP powinna funkcjonować w innej, bardziej funkcjonalnej siedzibie. Moja propozycja jest następująca: miasto od lat planuje budowę nowej przychodni i przeniesienie działalności ze starego budynku przy ul. Hallera. Jeżeli ta inwestycja zostanie doprowadzona do końca to zwolniony obiekt przy Hallera mógłby zostać rozważony jako potencjalna lokalizacja dla OHP - oczywiście po rzetelnej ocenie technicznej, formalnej i organizacyjnej. W mojej ocenie byłby to wariant racjonalny: OHP zyskuje budynek bardziej dostosowany do swoich potrzeb, a zamek odzyskuje szansę rozwoju w roli, do której jest predestynowany.
Warto też spojrzeć na doświadczenia innych miast. Przykład Zamku Książ pokazuje, że duży, trudny w utrzymaniu obiekt może stać się symbolem i „kołem zamachowym” rozwoju, jeśli ma gospodarza na miejscu i profesjonalny model zarządzania. Kluczowe jest to, by lokalnie planować, etapuwać prace, pozyskiwać środki i budować ofertę oraz promocję a nie działać wyłącznie w logice "niedasizmu" - tak znanej w naszym mieście i tylko kierować się samą zasadą utrzymania gmachu, by przetrwał.
Czy Oleśnica nie może? Może. W Polsce jest wiele mniejszych miast z dużymi obiektami historycznymi i one nie „zbankrutowały od zabytków”. Różnica polega na tym, czy traktuje się zabytek jako problem do przetrwania, czy jako zasób do mądrego wykorzystania.
Cieszę się, że mieszkańcy tak wyraźnie wskazują zabytki i historię jako atut. Moim zdaniem Oleśnica ma realny potencjał turystyczny tylko trzeba właśnie zmienić myślenie utrwalane od lat, że jesteśmy wyłącznie „sypialnią” Wrocławia. Zamek jest najlepszym punktem startu do tej zmiany.
Remigiusz Szczuraszek
Nowa Nadzieja
* * *
rd
Komentarze (28)
Figura księcia Jana Podiebrada z bramy wjazdowej znajduje się od 2020 roku we wnętrzu zamku w głównym holu wejściowym do zamku.
ZgłośA co się stało z figurą księcia z nad bramy wjazdowej. Czy zniknęła na zawsze i czy wróci do zamku??? I to jest ważne pytanie. Czy ktoś odpowie, czy to zagatka.
ZgłośPrzeważnie w miastach, które posiadają zamki lokowane są instytucje kultury. W Oleśnicy tymczasem wybudowano koszmarek jako siedzibę MOKiSu z galerią na korytarzu oraz wyremontowano dom na niby muzeum. Eksponaty z byłego muzeum pozyskała Fundacja Kachny. Można było krok po kroku, przy pozyskiwaniu zewnętrznych funduszy mieć zamek jako siedzibę dla szeroko pojętej kultury. To są zaniedbania kilku dekad nieudolnych rządów ludzi bez wyobraźni.
ZgłośOdkąd zZamek jest w rękach lewicy nic tam się nie dzieje pod płaszczykiem rzekomej neutralnosci politycznej ale np pani Biejat wbrew kodeksowi wyborczemu zorganizowała sobie tam konferencje bez przeszkod.
ZgłośPo co nowa przychodnia? Na Hallera pacjentów jest mało a większość to pacjenci po 70-ce . Za kilka lat trzeba będzie ją zamknąć.
ZgłośMiałem pracownika po ukończeniu OHP. Nie dość że nic nie umiał to jeszcze wyniósł mi pół warsztatu.
ZgłośTak w centrum miasta OHP ,puknij sie wleb ,tu ludzie chcą ciszy spokoju a nie darcia gęby i wysiadania w oknach tej niby młodzieży wychowanek, idź na spacer latem pod zamkiem to posłuchaj co tam się dzieje ,absolutnie my mieszkańcy nie wyrażamy zgody i nie będzie zgody na to co wymyślasz z nudów, i chęci zablysniecia w mediach ,wez sie za uczciwa pracę.
ZgłośOHP powinno być wyprowadzone z zamku zawsze można znaleźć inny obiekt a w zamku powinien być hotel muzeum żeby kultywować historię
Zgłoś












