Zbierają pieniądze na film o aborcjach w oleśnickim szpitalu
Aktualności19.11.2025 o 07:00Komentarzy: 128
fot. wł., fb / Kaja Godek / Fundacja Życie i Rodzina
Związana z Kają Godek fundacja "Życie i Rodzina" sprzeciwia się zabiegom aborcji wykonywanym w oleśnickim szpitalu. Jak poinformowała organizacja, właśnie powstaje film na ten temat i zbierane są środki na jego realizację.
- Powstaje film, który jest efektem obywatelskiego śledztwa w sprawie zbrodni, jaka dzieje się w Oleśnicy. To, co oficjalnie raportuje tamtejszy szpital, jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Rzeczywistość widziana z pierwszej ręki jest jeszcze bardziej drastyczna. Zebraliśmy nagrania, na których osoby, które widziały aborcje przeprowadzane przez Gizelę Jagielską, po prostu płaczą i nie mogą wydobyć z siebie słowa. Niektóre mówią wprost, że zostały tak zastraszone, że nie sypiają po nocach i są na środkach uspokajających. Rozmawialiśmy z byłymi i obecnymi pracownikami szpitala. Wypytaliśmy o sytuację na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym. Wszyscy mają dość. I dużo mówią. A to, co mówią, jest porażające. Oni wiedzą, co działo się z dziećmi urodzonymi żywo z aborcji. I opowiadają to ze szczegółami.
Pomóż dokończyć film - chcemy pokazać prawdę o aborcji w Oleśnicy całemu światu! Wesprzyj finansowo postprodukcję video - czytamy w komunikacie. Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej fundacji.
rd
Komentarze (128)
Fundacja "Życie i Rodzina" zapowiada film, który ma ujawnić "prawdę", choć z treści komunikatu wynika raczej, że będzie to produkcja zbudowana na emocjach. To stały schemat: dramatyczne opowieści, wielkie słowa o "zbrodniach" i oczywiście wezwanie do finansowego wsparcia. Połączenie tyleż efektowne, co przewidywalne. Widzę, że ma powstać "film śledczy", czyli ? jak rozumiem ? ekspercka analiza w wykonaniu osób, które po raz kolejny odkrywają sensację tam, gdzie instytucje nadzorcze widzą po prostu dokumentację medyczną. Trzeba przyznać: imponujące. Tymczasem w sprawach tak poważnych jak medycyna i prawa pacjentek obowiązują procedury, dokumenty, kontrole i konkretne instytucje właściwe do weryfikacji działań szpitala. Rolą organizacji społecznych jest zabieranie głosu, ale nie zastępowanie prokuratury czy inspekcji zdrowotnych własnymi filmami, które częściej przypominają kampanię światopoglądową niż rzetelne śledztwo. Niestety to właśnie emocjonalne produkcje coraz częściej stają się narzędziem kształtowania opinii publicznej. Argumenty bledną, gdy w grę wchodzą sensacyjne opisy i teatralne napięcie. Problem w tym, że od budowania narracji do budowania prawdy droga jest daleka. Jeśli więc celem jest rzetelne ustalenie faktów, od tego są kontrolerzy, nie kamerzyści. A jeśli chodzi o zbiórkę środków na emocjonalny materiał ? cóż, gratuluję konsekwencji w budowaniu własnego uniwersum medialnego. Może jednak warto przeznaczyć te pieniądze na realną pomoc ? choćby dla chorych dzieci ? zamiast na kolejną sensacyjną produkcję.
ZgłośTo babsko niech leczy się na nogi bo na głowę już za późno. Głupki będą wpłacać kasę a ona będzie się śmiała że ją utrzymują
Zgłośna granicy polsko bialoruskiej wciąż umierają dzieci i to już dawno urodzone... jakoś to was nie obchodzi.. nazywacie ich nielegalnymi imigrantami lub wojną hybrydową...
ZgłośPo ilości trollowych wnurzeń widać że Jagielska ma podpalony ogon boi się tego filmu. Nasłała policję na modlących się spokojnie pod szpitalem. Dlatego ten film jest konieczny ludzie mają prawo wiedzieć co się dzieje w szpitalu opłacanym z ich podatków.
ZgłośPogonić wszystkich aktywistów do pracy, skończyć z fikcyjnymi pracownikami niech rząd zrobi z tym porządek.
Zgłoś











