Grzegorz Braun stracił immunitet. Chodzi o akcję w oleśnickim szpitalu
Aktualności13.11.2025 o 11:53Komentarzy: 98
Europoseł i kandydat na prezydenta Grzegorz Braun w kwietniu interweniował w oleśnickim szpitalu. Chodziło o temat aborcji wykonywanych w jednostce. Na miejscu obecna była również policja. Europosłowi towarzyszył m.in. poseł Roman Fritz.
Dyrekcja placówki wskazywała, że była "blokowana" i nie mogła opuścić pomieszczenia sekretariatu na czwartym piętrze budynku. Atmosfera była bardzo nerwowa. Policjanci zgodzili się na miejscu przyjąć zawiadomienie od posłów. Dopiero potem wicedyrektor G. Jagielska opuściła sekretariat i wróciła do pacjentów.
- Komisja prawna Parlamentu Europejskiego opowiedziała się za uchyleniem immunitetu europosła Grzegorza Brauna. Jest to kolejny etap procedury dotyczącej podejrzenia popełnienia przez niego sześciu przestępstw - informuje TVP Info.
Wniosek o uchylenie immunitetu wpłynął do Parlamentu Europejskiego w czerwcu. Złożył go ówczesny prokurator generalny i minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Dotyczył między innymi zarzutów pozbawienia wolności, naruszenia nietykalności cielesnej, znieważenia oraz pomówienia lekarki Gizeli Jagielskiej. Do tego dochodzi o publiczne nawoływania do nienawiści na tle różnic wyznaniowych. 554 europosłów głosowało "za", przeciwnych było 60, a 20 wstrzymało się od głosu. To oznacza, że Braun będzie mógł odpowiadać karnie.
rd
Komentarze (98)
Rodzenie dzieci to zwyrodniałe okrucieństwo. Nie wolno skazywać dzieci na życie i istnienie i trzeba je przed nim chronić
ZgłośNie dla płodzenia i rodzenia dzieci. Ciążę należy leczyć aborcją
ZgłośSkoro w porządku publicznym jest zgodne z prawem "obywatelskie zatrzymanie", to o co im chodzi? Przecież nie jest doprecyzowane, że tego obywatela można zatrzymać, a innego już nie. Czy lekarze ginekolodzy to nietykalne święte krowy czy jak? W szpitalu w Olesnicy są unicestwiani najmniejsi pacjenci, giną w niewyjaśnionych okolicznościach za zamkniętymi drzwiami oddziału położniczego mali polscy obywatele. Przecież Braun nie zaczął dewastować sekretariatu, tylko zadzwonił z niego na policję. Nie widzę w tym żadnego przestępstwa.
ZgłośLewactwo ma dobrą zaletę, nie lubi się rozmnażać, jest zatem nadzieją dla świata
Zgłoś











