
Niedawno mieszkanka podczas spaceru w Parku nad Stawami w Oleśnicy napotkała na lisa. - Początkowo liczyliśmy, że sam odejdzie, jednak nie reagował na naszą obecność, a wręcz przeciwnie – był wyraźnie zainteresowany. Kiedy zaczęliśmy się oddalać, lis ruszył w naszą stronę biegiem, co wywołało u nas niepokój. Po odejściu na większą odległość zwierzę wciąż pozostawało w pobliżu. W pewnym momencie przejeżdżały tamtędy dzieci na rowerach - nie zdążyliśmy ich ostrzec. Lis pobiegł za jednym z nich, jednak po krzyku drugiego dziecka oddalił się - relacjonuje.
- Lis nie wykazywał oznak strachu przed ludźmi, przeciwnie – był nimi zainteresowany. Proszę o zachowanie ostrożności podczas spacerów w tym rejonie. Zdjęcie jest mało wyraźne, ale może uda się je odpowiednio wykorzystać - mówi nasza rozmówczyni.
Już wcześniej przy podobnym temacie Tadeusz Partyka, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Oleśnicy, zalecał unikania kontaktu z dzikimi zwierzętami. - Nie należy się do nich zbliżać, próbować ich łapać czy wyrządzać im krzywdy. Mogą reagować na zagrożenie w sposób trudny do przewidzenia - mówił.
W przypadku spotkania dzikiego zwierzęcia należy się spokojnie oddalić, nie drażnić, ani nie dokarmiać. Warto też odpowiednio zabezpieczać pojemniki na odpady i unikać pozostawiania resztek pokarmów w miejscach dostępnych dla zwierząt.
Lekarz weterynarii przypominał również o obowiązujących przepisach, zgodnie z którymi kwestie związane z porządkiem publicznym i bezpieczeństwem mieszkańców są zadaniami gmin. W sytuacjach wymagających interwencji, np. schwytania dzikiego zwierzęcia i przewiezienia go w bezpieczne miejsce, mieszkańcy powinni zgłaszać sprawę do odpowiednich urzędów miejskich i gminnych. Jeżeli sytuacja zagraża życiu bądź zdrowiu, powinniśmy dzwonić na numer alarmowy 112.
rd
Komentarze (33)
Chciałbym spróbować mięsa lisiego czy znacie może kogoś kto mógłby takie załatwić proszę o wiadomość na priva
ZgłośUwaga na tego lisa! Udaje że się zgubił, a potem próbuje sprzedać fotowoltaikę.
ZgłośA ja sygnalizuje ze u mnie na podwórku grasuje mysz która jest agresywna i o mało ostatnio nie zeżarła kota który ledwo uszedł z życiem.
ZgłośCię w mordę. Patrzcie jakie poświęcenie. Wy pewnie widząc lisa czy innego łosia, wzięlibyście telefon i cyk focia. A ta wyciągnęła farbki akwarelowe i wykonał ekspresjonistyczny pejzaż.
ZgłośAle sensacja. Na ulicy Kusocińskiego chodzą lisy. Nawet lisica z trójką lisków bawiła się w nocy przy pustakach i baraku tam stojącym.
Zgłoś














