Przejechał psa i się uśmiechał. Policja prowadzi postępowanie
Aktualności19.08.2025 o 12:43Komentarzy: 74
fot. Ekostraż
W weekend Ekostraż zamieściła poruszający wpis dotyczący celowego przejechania psa na drodze technicznej przy trasie S8 relacji Bukowina-Łozina. - Tam właściciel Dorona spaceruje codziennie od kilku lat z psem, idąc zawsze środkiem drogi. Droga jest wąska, jest głośno od trasy S8, nie zawsze słychać nadjeżdżające auta, w taki sposób właściciel zabezpiecza psa, który idzie z przodu. Auta nie mają możliwości przejechać, muszą dać sygnał lub się zatrzymać. Wtedy zapina Dorona na smycz, auto jedzie dalej i nie ma problemu. Spacery odbywają się w ten sam sposób codziennie , 2x dziennie od 5 lat - relacjonowała organizacja.
- Tym razem spacer rozpoczął się o 5:30. Po chwili wyłania się auto. Kierujący mężczyzna staje na 2-3 sekundy. Pies jest kilka metrów przed zderzakiem. Zanim właściciel zdążyć zapiąć psa kierowca rusza. Pies najpierw truchta kilka metrów przed autem, jest wciąż widoczny dla kierowcy, dzieli go kilka metrów. Kierowca nagle przyspiesza - staje się jasne co chce zrobić - pies myśli że to zabawa ale niestety - nie ma szansy z goniącym go kilkanaście sekund autem, mimo że Doron biegł już bardzo szybko, nie zdołał uciec. Auto uderza go dokładnie środkiem zderzaka, na pełnym rozpędzie i przejeżdża po nim. Następnie kierowca ucieka z miejsca zdarzenia. Doron nie żyje. Właściciel rozpoczyna gonitwę autem za sprawcą. Udaje się go złapać przy zjeździe w Łozinie. W momencie gdy widzi, że jest nagrywany z auta za nim, zjeżdża na boczny pas. Wysiada zadowolony z uśmiechem mówiąc , że pies powinien być na smyczy, że mu się spieszy do pracy. Na miejsce zostanie wezwana policja - czytamy w komunikacie.
Obecnie funkcjonariusze policji czynności pod nadzorem prokuratury. - Zostało przyjęte zawiadomienie w tej sprawie. Trwają czynności sprawdzające przed wszczęciem postępowania, ponieważ pies był prowadzony bez smyczy - powiedziała w rozmowie z portalem tvn24.pl asp. szt. Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
- Zabicie psa w Polsce może skutkować karą pozbawienia wolności do 3 lat. W sytuacjach, gdy sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem, kara może być wyższa, nawet do 5 lat - przypomina Ekostraż.
rd
Komentarze (74)
Wstretny pozbawiony miłości do życia człowiek. Oczywiście za celowe działanie powinna spotkać go kara a że takich przypadków w Polsce jest mało, dla odstraszenia kolejnych ćwierćmózgów-kara wysoka. Pomijając obrzydliwe zachowanie kierowcy pojazdu, właściciel popełnił błąd, spuszczając psa ze smyczy. I nie ma znaczenia czy chodzili tamtędy od 20.lat 3 razy dziennie czy od wczoraj. Pies musi być na smyczy, dodatkowo rasy niebezpieczne w kagańcu. Jeśli pies jest spuszczony ze smyczy to właściciel ma go kontrolować i mieć nad nim nadzór. Tu tego zabrakło.
ZgłośEmeryt z bykowa wie to co była za rasa bo oczywiście robił kolonoskopię językiem i dlatego jest tak wybitnym znawcą
ZgłośPowtórzę jeszcze raz, psy pitbule, amstafy, czyli psy mordercze, bandyckie i niegodne powinny zostać natychmiast zdelegalizowane. Zapomnieliście co się stało się w Świerznej? Wszystkie takie psy do utylizacji. A nie chodzą z nimi bez kagańców i smyczy. Potem napadają na rowerzystów i rolkarzy.
ZgłośEmerycie z Bykowa, powiedz mi co ten pies mogl zrobic czlowieku zamknietemu w samochodzie? Podrapać maske drzwi? Mogl stanac autem i zadzwonic na policje. Nie interesuje mnie to ze sie spieszyl. Widać, że to ktoś z twojej rodziny, albo ty sam. Na twoim miejscu balbym sie linczu, a wielu ludzi wie kim jestes i gdzie mieszkasz, miej to z tylu glowy. Obracaj sie za siebie, dla wlasnego bezpieczenstwa. Tak tylko ostrzegam, przed psycholami.
Zgłoś@.. Okrucieństwo wobec istot żywych jest powszechnie akceptowane społecznie,toteż nie ma co się dziwić temu incydentowi.Sam byłem świadkiem jak właściciel psa katował go smyczą i nikt nie reagował nad stawami koło stadionu.Dopiero jak my spojrzałem w oczy to się wystraszył i uciekł do auta...
ZgłośCzytając takie historie zawsze zastanawiam się nad tym czy czasem ktoś takiego delikwenta nie skrzywdził jak był dzieckiem . Czy pochodził z patologicznej rodziny? Kto go wychowywal? Coś poszło nie tak ale co ? Zdziczenie totalne . Skoro nie ma żadnych odruchów człowieczeństwa to znaczy ,że powinien być odizolowany od społeczeństwa.
ZgłośBym mu sama. Debil jakich mało itp . Jakim trzeba być człowiekiem żeby coś takiego zrobić zwierzęciu !
Zgłoś














