Wyrzucił telewizor, groził i krzyczał. Nie otworzył drzwi, policja odpuściła [ZDJĘCIA, WIDEO]
Aktualności11.07.2025 o 16:15Komentarzy: 114Zobacz galerię zdjęć z miejsca zdarzenia

W czwartek około godziny 21 z okna na drugim piętrze kamienicy przy ulicy Mikołaja Reja w Oleśnicy został wyrzucony telewizor. Spadając na podwórko uszkodził zaparkowaną na dole osobową mazdę, która przez to ma wgniecioną maskę i pękniętą szybę. Nieco wcześniej lokator mieszkania głośno krzyczał, kierował groźby pod bliżej niesprecyzowanym adresem i używał wulgaryzmów. W ruch poszły też jogurty, które wylądowały nieco dalej.
Na miejscu interweniowała policja. Okazało się, że w środku znajdował się znany stróżom prawa recydywista, który niedawno wyszedł z więzienia. Był wyraźnie pobudzony i dalej używał wulgaryzmów, obrażając przy tym mundurowych. Policjanci rozmawiając ze sobą stwierdzili, że nie mają podstaw, aby siłowo wejść do lokalu. Bezskutecznie negocjowali, aby otworzył im drzwi. - Darku, proszę, uspokój się - słychać było co chwilę z ust mundurowych.
Sytuację zaogniło pojawienie się właścicielki uszkodzonego samochodu. Sąsiad ją zwyzywał od najgorszych, do tego groził jej i dalej był agresywny. W końcu spór nieco się uspokoił. - Doszedł do porozumienia z pokrzywdzoną i zobowiązał się do naprawy szkody. Policjanci nie mogli z nim bezpośrednio rozmawiać, bo nie otworzył im drzwi do mieszkania - relacjonuje st. asp. Karolina Walczak z Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy.
Mężczyzna zadeklarował, że będzie spokojny. Około godziny 22:45 radiowóz odjechał przy akompaniamencie krzyków i wulgaryzmów lokatora. Po 23:30 znowu zrobiło się głośniej. Z okien leciała piosenka „Wolność” zespołu Boys. Przyjechał kolejny patrol z innymi policjantami. Postali, poobserwowali i odjechali. - Na miejscu zastali mężczyznę, który rozmawiał sam ze sobą i nie stwierdzono puszczania głośnej muzyki. Nie było podstawy, aby sporządzić wniosek - tłumaczy K. Walczak z policji.
Jak się dowiedzieliśmy, mundurowi nawet nie próbowali rozmawiać ze zgłaszającym, który ma udokumentowane nagranie dalszych krzyków lokatora, kiedy odjeżdżali. Bo tego też dotyczyło zgłoszenie. Mieszkańcy są zawiedzeni brakiem skuteczności działania oleśnickiej policji. Nie zaprowadzili porządku na miejscu zdarzenia, nie uchronili też przechodniów i sąsiadów przed dalszą eskalacją zachowań oraz potencjalnymi zagrożeniami. Tym bardziej, że agresor dalej krzyczał i groził. Istniało ryzyko, że znowu wyrzuci coś za okno. Dla wielu była to nieprzespana noc.
- W związku z interwencjami przeprowadzonymi w dniu wczorajszym pod wskazanym adresem, policjanci prowadzić będą czynności wyjaśniające w związku z podejrzeniem popełnienia wykroczenia z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń (zakłócanie spoczynku nocnego). Ponadto funkcjonariusze podejmą dalsze czynności w celu ustalenia, czy nie doszło do popełnienia innych czynów zabronionych - słyszymy od Karoliny Walczak z policji.
Zobacz galerię zdjęć z miejsca zdarzenia
rd
Komentarze (114)
Czyli reasumując jak ktoś będzie zakłócał spoczynek nocny i o północy zrobi sobie dyskotekę na cały blok i mieszkańcy wezwą policję, a facet nie będzie chciał im otworzyć, to sobie po prostu odjadą bez jakiejkolwiek reakcji? No to po co my utrzymujemy tą instytucje?
ZgłośNie wiem jak inni co oglądali ten filmik z artykułu ale ja po wysłuchaniu mam wrażenie, że słyszę głos tego niższego policjanta z tego serialu WP?
ZgłośSzczerze to mega irytuje mnie takie podejście policjantów gdy rozmawiają przykładowo z osobą w stosunku do której podejmują interwencje jak z kolegą jest to mega nieprofesjonalne ja bym odebrał takie zachowanie jako stronnicze.
ZgłośDo m ten twój zbawca narodu to by nawet dobrze nie nauczył jak kamień do morza wrzucić.
Zgłoś










