Mama i tata w domu i w pracy, czyli równość rodzicielska w Polsce
Aktualności23.05.2025 o 06:15Komentarzy: 9
Fundacja Share the Care oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych prezentują raport „Mama i tata w domu i w pracy”, który analizuje m.in. zmiany, jakie zaszły w ciągu dwóch lat od wdrożenia dyrektywy work-life balance. Kluczowe wnioski? Równość rodzicielska to fundament równości zawodowej i społecznej, ale przed nami jeszcze dużo pracy w obszarze edukacji – zarówno rodziców, jak i pracodawców.
Wskaźnik aktywności zawodowej w Polsce pokazuje, że kobiety, które nie mają dzieci pracują tak samo mężczyźni – 86 proc. versus 88 proc. osób pracujących w badanej grupie.
- Gdy w rodzinie pojawia się dziecko (do 6 lat) wtedy aktywność zawodowa kobiet spada do 77 proc, podczas gdy mężczyzn – jest wręcz przeciwnie - wzrasta do 96 proc. – mówi Iwona Kowalska-Matis, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS na Dolnym Śląsku.
Według rzeczniczki, raport jasno pokazuje, że już przy dwójce dzieci, w tym, co najmniej jednym poniżej 6 lat, wskaźnik aktywności kobiet wynosi 73 proc., a mężczyzn – pozostaje na poziomie 96 proc. Natomiast przy trójce lub większej liczbie dzieci, z co najmniej jednym małym dzieckiem aktywność zawodowa kobiet spada aż do 60 proc., a mężczyzn – do 93 proc.
Wprowadzenie w życie dyrektywy work-life balance było ważnym krokiem w kierunku wyrównywania szans kobiet i mężczyzn na rynku pracy, ponieważ jej wytyczne pomagają przeciwdziałać nierównemu podziałowi obowiązków opiekuńczych.
- Jednak bez rzeczywistej równości rodzicielskiej zmiany te mogą nie przynieść oczekiwanych rezultatów – wskazuje Kowalska-Matis.
Rzeczniczka, zwraca uwagę ma obsługiwany przez ZUS, program Aktywny Rodzic. Zainteresowanie tym programem jest ogromne. Wpłynęły wnioski na ponad 613 tys. dzieci. W 210 gminach, które były wcześniej białymi plamami na mapie żłobków, powstały takie placówki. Tym samym liczba gmin, w których nie ma żłobka, spadła o 36 proc.
Ojcowie częściej korzystają z urlopów rodzicielskich
Analizując dane na temat aktywności zawodowej kobiet i mężczyzn za dwa lata, które minęły od nowelizacji Kodeksu pracy, możemy być zadowoleni z postępów, zwłaszcza, że są kraje UE, które wciąż nie wprowadziły tej dyrektywy.
- Wzrost liczby ojców korzystających z urlopów rodzicielskich z 1 proc., w 2022 r. do 17 proc., w 2024 r. to dowód na to, ze także ojcowie, – gdy mają taką możliwość – chcą się opiekować dzieckiem – wskazuje Iwona Kowalska-Matis.
Pojawia się pytanie, czy to aż 17 proc., ojców bierze urlop, żeby opiekować się dzieckiem czy tylko 17 proc.,? – Dane wynikające z raportu, wskazują, że mimo postępujących zmian legislacyjnych i kulturowych wielu rodziców, którzy chcą łączyć życie zawodowe z rodzinnym, nadal napotyka wiele barier – opowiada Kowalska-Matis.
Różnica w wysokości zasiłków matek i ojców wyższa niż luka płacowa
To, co zwraca uwagę autorów raportu, to duża różnica w wysokości zasiłków matek i ojców, która przewyższa lukę płacową. W 2024 r. średni dzienny zasiłek dla ojca korzystającego z urlopu rodzicielskiego wynosił 167 zł, a dla matki – 124 zł.
Długość urlopów ojców i matek
Choć udział urlopu ojców w urlopie rodzicielskim systematycznie rośnie, to ciągle jest to urlop krótki. W 2022 r. ojcowie korzystali z urlopu średnio przez 98 dni, w 2023 r. – już tylko 49 dni, a w 2024 roku – zaledwie 47 dni, czyli około 7 tygodni. Oznacza to, że wielu ojców nie wykorzystuje nawet całej przysługującej im części nietransferowalnej, (czyli takiej, z której nie może skorzystać matka), która wynosi 9 tygodni.
Dłuższe urlopy wciąż są domeną matek. Średnia długość ich urlopu rodzicielskiego wzrosła z 141 dni w 2023 r. do 153 dni w 2024 r.
Kobiety nadal wykonują większość nieodpłatnej pracy opiekuńczej
Z danych ZUS wynika, że 79% dni absencji na opiekę nad chorym dzieckiem wykorzystują kobiety. Zaangażowanie ojców w opiekę stopniowo rośnie, ale jest wciąż relatywnie niewielkie, zwłaszcza, jeśli chodzi o opiekę nad starszymi dziećmi.
Iwona Kowalska-Matis, Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS Województwa Dolnośląskiego
Komentarze (9)
Pani "magister" minister "równości" Kotula, w śród swoich postulatów dotyczących równości, nie miała i nie ma ani jednego punktu dotyczącego poprawy równość dla mężczyzn. To jest równość?
ZgłośSzkoda, że nikt nie mówi o równowadze w sprawie rozwodów. 95% rozwodów kończy się tym, że dziecko trafia do mamy. Do tego część matek utrudnienia kontakt z dzieckiem. Bywa, że ojciec np. trzyletniego dziecka nie widzi go przez pół roku, nawet rok. Po miesiącach walki sąd nakazuje mamusi umożliwić kontakt z dzieckiem, a ta nadal nic z tym nie robi. Nawet nie dostanie grzywny. Tak jest od lat. To ma być równość??
ZgłośJak się rozwinie ta nowa ideologia to spotkają się w święta: dziecko - tata Jan, mama Ambroży oraz dziadek Felek i Babcia Roman, jaki sielski widok....
ZgłośTrzaskowski wygra wybory i ciekawe jak będzie dwóch tatów w domu to który dostanie urlop - ten co sika na siedząco??
ZgłośPrzy pracujących rodzicach mających dzieci to jest mega Sajgon. Często jest tak, że nie ma również do wsparcia dziadków to jest wtedy Armagedon. Każdy to wie jak jest w takim systemie.
ZgłośZajebiście chcą równouprawnienia to niech zapieprzają do roboty a nie tylko by chciały świecić dupskiem i pachnieć a facet dwie zmiany ma ogarniać bo paniusia ma dwie lewe ręce.
ZgłośA potem coś się staje chłopu i lament i zbiórki, bo lebioda całe życie w domu, bo najpierw maluchy, a potem w sumie też potrzebna, a już poszedł do szkoły to pomoże w lekcjach itp. Równowaga jest wskazana
ZgłośZnowu jakieś lewackie pomysły żeby wyganiać kobiety na traktory w czasie gdy dzieci potrzebują ją najbardziej. Nie słuchajcie tych bzdur. Dzieci są małe tylko raz. Jeszcze zdążycie się napracować w życiu
Zgłoś













