reklama
reklamareklama
Dziś jest wtorek, 3 lutego. Imieniny Błażeja, Telimeny, Oskara.
-9℃
(zachmurzenie umiarkowane). Zobacz prognozę pogody

Aborcja w dziewiątym miesiącu ciąży. Prokuratura wszczęła śledztwo

Aktualności8.04.2025 o 21:41Komentarzy: 192
Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy wszczęła śledztwo po informacjach o aborcji w dziewiątym miesiącu ciąży. Zabieg wykonano w miejscowym szpitalu.



- Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, prok. Karolina Stocka-Mycek potwierdziła w rozmowie z „Gościem”, że w Prokuraturze Rejonowej w Oleśnicy toczy się śledztwo w sprawie przerwania ciąży za zgodą kobiety, z naruszeniem przepisów ustawy – gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety. To czyn z art. 152§3 kk w zw. Z art. 152 §1 kk. Zaznaczyła, że nie zostało złożone powiadomienie o popełnieniu przestępstwa, a prokuratura sama podjęła sprawę po doniesieniach medialnych - poinformował "Gość Niedzielny".

To pokłosie głośnej sprawy, opisanej niedawno przez "Gazetę Wyborczą". Fundacja "Pro - prawo do życia" uważa, że w oleśnickim szpitalu wykonano aborcję na dziewięciomiesięcznym dziecku w łonie matki. Potwierdza to profesor z kliniki, w której wcześniej przebywała kobieta. O sprawie niedawno pisaliśmy na łamach portalu MojaOlesnica.pl.

- Wedle informacji medialnych, u Felka podejrzewano wrodzoną łamliwość kości. Jego mama trafiła do szpitala w Łodzi, gdzie chciano zakończyć ciążę, ale nie chciano zabijać Felka. Planowano wykonać cesarskie cięcie (w tej sytuacji ta metoda byłaby najlepsza zarówno dla mamy jak i dla dziecka), a następnie udzielić Felkowi i jego mamie pomocy w postaci specjalistycznego leczenia pediatrycznego i terapii pourodzeniowej. Jednak za namową aktywistów aborcyjnych mama Felka pojechała do Oleśnicy - największego w Polsce ośrodka aborcyjnego. Tam w 37-tygodniu ciąży (9 miesiąc) gotowemu już do porodu Felkowi wbito w serce igłę i zabito go zastrzykiem z chlorku potasu. Wedle relacji Gazety Wyborczej, dokonała tego osobiście wicedyrektor szpitala Gizela Jagielska, która w przeszłości publicznie chwaliła się robieniem takich zastrzyków w serca dzieci - podała organizacja.

Fundacja zwracała uwagę, że w tej sprawie oświadczenie wydał prof. Piotr Sieroszewski, kierownik ginekologii szpitala w Łodzi i prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Można w nim przeczytać historię pani Anity, mamy Felka, która trafiła do łódzkiego szpitala. Lekarz potwierdził też wiek płodu.

- W trakcie kolejnego konsylium Pani Anita wręczyła nam pismo napisane przez adwokata fundacji FEDERA z żądaniem "indukcji asystolii płodu" (czyli zabicia dziecka zdolnego do życia poprzez wbicie igły do jego serca z podaniem chlorku potasu). Zaproponowaliśmy natychmiastowe rozwiązanie przez cięcie cesarskie (ze względu na zły stan psychiczny Pani Anity) w znieczuleniu ogólnym z objęciem dziecka wysokospecjalistycznym leczeniem pediatrycznym. Oznacza to, że zaproponowaliśmy Pani Anicie niezwłoczne zakończenie ciąży, co nie jest jednoznaczne z uśmierceniem płodu zdolnego do życia. Postępowaliśmy zgodnie z obowiązującym prawem, które nie zezwala na uśmiercanie płodu w trzecim trymestrze ciąży (tym bardziej, że mieliśmy do czynienia z dzieckiem zdolnym do życia). Nasza decyzja nie była podyktowana subiektywnymi przekonaniami personelu medycznego czy też uprzedzeniami do kobiet, lecz obiektywną sytuacją prawną, a przede wszystkim możliwością sprawdzonej i stosowanej terapii pourodzeniowej - napisał profesor.

W ocenie antyaborcyjnej fundacji, lekarze w Łodzi chcieli zakończyć ciążę, a następnie pomóc urodzonemu i żywemu Felkowi oraz jego mamie. - W Oleśnicy Felka po prostu zabito wiedząc przy tym, że może być to groźne również dla pani Anity - uważa organizacja.

Dyrektor szpitala Agnieszka Cholewińska uważa, że personel działał zgodnie z przepisami. - Decyzję o aborcji w drugim i trzecim trymestrze zwykle nie przychodzą kobietom łatwo. Najczęściej w tle jest poważna wada rozwojowa płodu, nieprawidłowość genetyczna czy zdarzenie wskutek, którego istnie duże prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z poważnymi chorobami. Pacjentki, które spotykam w takiej właśnie sytuacji, to najczęściej kobiety, które tej ciąży bardzo chciały. Nie każdy z nas ma w sobie tyle siły, zasobów zarówno finansowych jak i emocjonalnych, żeby świadomie podjąć decyzję o wychowaniu takiego dziecka. Nie każda z tych kobiet chce widzieć okołoporodową śmierć noworodka. Ja nie wymagam od nich tego heroizmu i będę robić wszystko aby do tego heroizmu zmuszane nie były - oświadczyła niedawno Gizela Jagielska, lekarka i wicedyrektor placówki ds. medycznych.

rd

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklamareklamareklamareklama

Skomentuj

Osoba komentująca oświadcza, że nie będzie publikować treści o charakterze bezprawnym i tym samym akceptuje regulamin. Komentarze internautów nie muszą być zgodne z poglądami redakcji.
Podpis:

Komentarze (192)

OX8.04.2025 o 22:30

o widzę lekki strach jest

Zgłoś
Ja 8.04.2025 o 22:28

Matka była w złym stanie psychicznym nie chciała chorego dziecka. Nie każdy jest w stanie wychowywać tak niepełnosprawne dziecko. Szpital w Łodzi proponuję ?POMOC? - błagam. Porozmawiasz z psychologiem i będziesz musiała wychowywać do końca życia osobę, która nie umie sama funkcjonować. Usunięcie dziecka z tak poważną wadą rozwojową jest zgodne z prawem. Ile z was adoptowało z dziecko, które nie jest w stanie same chodzić, myć się, jeść ? Obrońcy życia.

Zgłoś
m8.04.2025 o 22:27

Urodzić chore dziecko i oddać do badań jak szczura laboratoryjnego... To była propozycja lekarzy z Łodzi...

Zgłoś
Dramat8.04.2025 o 22:26

Straszna choroba, bardzo współczuję matce. Niestety, ale w tym kraju można uśpić tylko zwierzę. Człowiek musi cierpieć i umierać w wielkim cierpieniu, bo obrońcy życia o chorobach terminalnych wiedzą tyle, co usłyszą w radyjku. Włączcie myślenie i sobie poczytajcie jak wygląda śmiertelny stopień tej choroby idioci.

Zgłoś
Mama8.04.2025 o 22:26

Po raz kolejny Oleśnica traci w moich oczach. Nie polecam porodów pod okiem pani G.

Zgłoś
Obleśnica to dno8.04.2025 o 22:24

Gryzelda znowu w akcji

Zgłoś
Edmund k8.04.2025 o 22:23

Straszne żeby z taką łatwością zabijać dziecko które nie jest niczemu winne. Teraz do końca życia będzie matka musiała z tym żyć ze pozbawila swoje dziecko życia.

Zgłoś
8.04.2025 o 22:21

kraj to po angielsku płakać

Zgłoś
Wiocha 8.04.2025 o 22:21

Oleśnica to jednak zaścianek. Mogła kobieta wyjechać z kraju. Chamstwo ujawniać takie rzeczy w prasie. Już widzę jak komentujący tutaj biorą pod opiekę takie dziecko i skazują go na męczarnię do końca życia.

Zgłoś
gei8.04.2025 o 22:20

potwór nie matka... potwór

Zgłoś
Ostatnio dodane
Zobacz więcej
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2026 @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube