reklama
reklamareklama
Dziś jest sobota, 21 marca. Imieniny Benedykta, Lubomiry, Mikołaja.
11℃
(pochmurnie). Zobacz prognozę pogody

Aborcja w dziewiątym miesiącu. Szpital zapewnia, że działał zgodnie z prawem

Aktualności6.04.2025 o 10:00Komentarzy: 116
Powiatowy Zespół Szpitali z siedzibą w Oleśnicy odniósł się do krytyki ze strony fundacji "Pro - prawo do życia".



Fundacja "Pro - prawo do życia" uważa, że w oleśnickim szpitalu wykonano aborcję na dziewięciomiesięcznym dziecku w łonie matki. Potwierdza to profesor z kliniki, w której wcześniej przebywała kobieta. O sprawie niedawno pisaliśmy na łamach portalu MojaOlesnica.pl.

- Wedle informacji medialnych, u Felka podejrzewano wrodzoną łamliwość kości. Jego mama trafiła do szpitala w Łodzi, gdzie chciano zakończyć ciążę, ale nie chciano zabijać Felka. Planowano wykonać cesarskie cięcie (w tej sytuacji ta metoda byłaby najlepsza zarówno dla mamy jak i dla dziecka), a następnie udzielić Felkowi i jego mamie pomocy w postaci specjalistycznego leczenia pediatrycznego i terapii pourodzeniowej. Jednak za namową aktywistów aborcyjnych mama Felka pojechała do Oleśnicy - największego w Polsce ośrodka aborcyjnego. Tam w 37-tygodniu ciąży (9 miesiąc) gotowemu już do porodu Felkowi wbito w serce igłę i zabito go zastrzykiem z chlorku potasu. Wedle relacji Gazety Wyborczej, dokonała tego osobiście wicedyrektor szpitala Gizela Jagielska, która w przeszłości publicznie chwaliła się robieniem takich zastrzyków w serca dzieci - podała organizacja.

Fundacja zwracała uwagę, że w tej sprawie oświadczenie wydał prof. Piotr Sieroszewski, kierownik ginekologii szpitala w Łodzi i prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Można w nim przeczytać historię pani Anity, mamy Felka, która trafiła do łódzkiego szpitala. Potwierdził też wiek płodu.

- W trakcie kolejnego konsylium Pani Anita wręczyła nam pismo napisane przez adwokata fundacji FEDERA z żądaniem "indukcji asystolii płodu" (czyli zabicia dziecka zdolnego do życia poprzez wbicie igły do jego serca z podaniem chlorku potasu). Zaproponowaliśmy natychmiastowe rozwiązanie przez cięcie cesarskie (ze względu na zły stan psychiczny Pani Anity) w znieczuleniu ogólnym z objęciem dziecka wysokospecjalistycznym leczeniem pediatrycznym. Oznacza to, że zaproponowaliśmy Pani Anicie niezwłoczne zakończenie ciąży, co nie jest jednoznaczne z uśmierceniem płodu zdolnego do życia. Postępowaliśmy zgodnie z obowiązującym prawem, które nie zezwala na uśmiercanie płodu w trzecim trymestrze ciąży (tym bardziej, że mieliśmy do czynienia z dzieckiem zdolnym do życia). Nasza decyzja nie była podyktowana subiektywnymi przekonaniami personelu medycznego czy też uprzedzeniami do kobiet, lecz obiektywną sytuacją prawną, a przede wszystkim możliwością sprawdzonej i stosowanej terapii pourodzeniowej - napisał profesor.

W ocenie antyaborcyjnej fundacji, lekarze w Łodzi chcieli zakończyć ciążę, a następnie pomóc urodzonemu i żywemu Felkowi oraz jego mamie. - W Oleśnicy Felka po prostu zabito wiedząc przy tym, że może być to groźne również dla pani Anity - uważa organizacja.

Poznaliśmy stanowisko lecznicy. - Informuję, iż Powiatowy Zespół Szpitali w Oleśnicy udziela świadczeń zdrowotnych zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi - odpowiedziała dyrektor Agnieszka Cholewińska.

rd

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklamareklamareklamareklama

Skomentuj

Osoba komentująca oświadcza, że nie będzie publikować treści o charakterze bezprawnym i tym samym akceptuje regulamin. Komentarze internautów nie muszą być zgodne z poglądami redakcji.
Podpis:

Komentarze (116)

Aniela 9.04.2025 o 08:23

Jeśli prawo pozwala zabijać, zamiast ratować i chronić, to do diabła z takim prawem. Czy ludzie zamienili sumienia na ponure paragrafy? Boże, zmiłuj się nad nami

Zgłoś
Ewa9.04.2025 o 06:37

Czy lekarz który zabija swojego pacjenta jest godny nazywania go wciąż lekarzem? Niech każdy odpowie w swoim sumieniu...

Zgłoś
Romulus8.04.2025 o 19:33

Bulwersujące tym bardziej że łamliwość kości mogłaby nie być groźna bo są osoby które żyją z tym schorzeniem tylko muszą uwazac

Zgłoś
Rafne 8.04.2025 o 14:15

Hitler, Mengele, Herod mordowali ale ich życie też już się skończyło. Zostawili po sobie same negatywne odczucia i zostali w dniu śmierci osądzeni przez Boga z tych czynów. Oni już wiedzą, że nie było warto.

Zgłoś
Przykre8.04.2025 o 14:07

Z całym szacunkiem ale Hitler też cyjankiem mordował ludzi w czasie wojny....... A Teraz Polak Polaka morduje cyjankiem..... Przykre ale taka rzeczywistość , Polak zabija Polaka swój,swego....

Zgłoś
Precz z peło8.04.2025 o 12:54

Coś okropnego! To już się dzieje, z kraju spokojnego w miarę stabilnego, bogacącego się, Tusk robi nam drugi kalifat niemiecki!

Zgłoś
anna8.04.2025 o 12:19

Zastrzykiem w serce Niemcy w obozach koncentracyjnych dobijali więźniów. Gratuluję tej Gizeli wzorców. Wstyd dla Oleśnicy. Polacy, nie powierzajcie życia i edukacji swoich dzieci w ręce lewaków, jeśli chcecie żyć normalnie, albo przynajmniej żyć. Co następnym krokiem? Eutanazja zaraz po przejściu na emeryturę?

Zgłoś
mieszkaniec8.04.2025 o 11:52

Pod takimi artykułami redakcja powinna blokować komentarze. Wypowiadają się ludzie, którzy nie mają bladego pojęcia o obowiązujących przepisach prawa. Poziom tych wypocin jest żenująco niski.

Zgłoś
Feluś niekochany8.04.2025 o 10:18

Ta pani doktor jak i szpital, matka powinni byc postawieni przed sadem i oby spotkala ich za to sprawiedliwosc. Mozna nie chciec dziecka - mozna oddac, ale nie takie cos.

Zgłoś
Ja p.....8.04.2025 o 06:58

To już króliki w tym mieście są lepiej traktowane.

Zgłoś
Ostatnio dodane
Zobacz więcej
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2026 @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube