reklama
reklamareklama
Dziś jest niedziela, 5 kwietnia. Imieniny Ireny, Wincentego, Julianny.
6℃
(pochmurnie). Zobacz prognozę pogody

Aborcja 9-miesięcznego dziecka w Oleśnicy. Fundacja alarmuje

Aktualności2.04.2025 o 13:55Komentarzy: 160
Fundacja "Pro - prawo do życia" uważa, że w oleśnickim szpitalu wykonano aborcję na dziewięciomiesięcznym dziecku w łonie matki. Potwierdza to profesor z kliniki, w której wcześniej przebywała kobieta.



- Pani Anita przeżyła koszmar, kiedy okazało się, że jej nienarodzone dziecko jest obciążone poważnymi wadami genetycznymi. Kobieta zdecydowała się na aborcję, ale lekarze namawiali ją na cesarskie cięcie i oddanie dziecka do adopcji. Dziś wspierające ją aktywistki z "Federy" apelują do ministry o pilne spotkanie. Wskazują na "systemowy problem" i mówią o "zmuszaniu kobiet do heroizmu" - pisał w marcu Onet, opierając się na relację "Gazety Wyborczej".

Kobieta po na początku przebywała w szpitalu w województwie łódzkim. Po podjęciu decyzji o aborcji skierowano ją na oddział psychiatryczny. Ostatecznie zabieg wykonano w oleśnickiej lecznicy.

- Znowu kolejna wielka sprawa wypłynęła a propos niewykonania aborcji, która oczywiście skończyła się tym, że my z zespołem oczywiście ją wykonaliśmy. No nie, oczywiście, że tak nie powinno być. Oczywiście, że uważam, że postępowanie niektórych moich koleżanek i kolegów jest nieetyczne. I oczywiście, że jako lekarce jest mi wstyd za te rzeczy, które mają miejsce i jest mi bardzo wstyd za to, co się wydarzyło, bo nie wiem, jak opisać słowami tą sytuację. Kiedy pacjentkę, która potrzebuje pomocy, która ma wskazanie do aborcji, zamyka się dla jej dobra w oddziale psychiatrycznym. A najbardziej bolące jest to, że to nie jest pierwsza pacjentka, która przyjechała do nas na konsultację i która miała za sobą taki pobyt właśnie przymusowy w szpitalu psychiatrycznym i która została wypisana z epikryzą pod tytułem wypisana w stanie optymalnej poprawy - skomentowała lek. med. Gizela Jagielska, wicedyrektor oleśnickiego szpitala ds. medycznych.

Głos w tej sprawie zabrała organizująca m.in. pikiety przed lecznicą fundacja "Pro - prawo do życia". - Fundacja Pro-Prawo do Życia podnosi, że szpitalu w Oleśnicy dokonano zabójstwa 9-miesięcznego Felka wykonując mu zastrzyk w serce z chlorku potasu. Zdaniem Fundacji, było to celowe i świadome zabójstwo dziecka w sytuacji, gdy w innym szpitalu oferowano mamie Felka urodzenie chłopca przez cesarskie cięcie, a następnie specjalistyczną pomoc medyczną. Fundacja przeanalizowała szczegóły tego wstrząsającego zdarzenia - czytamy w komunikacie.

- Wedle informacji medialnych, u Felka podejrzewano wrodzoną łamliwość kości. Jego mama trafiła do szpitala w Łodzi, gdzie chciano zakończyć ciążę, ale nie chciano zabijać Felka. Planowano wykonać cesarskie cięcie (w tej sytuacji ta metoda byłaby najlepsza zarówno dla mamy jak i dla dziecka), a następnie udzielić Felkowi i jego mamie pomocy w postaci specjalistycznego leczenia pediatrycznego i terapii pourodzeniowej. Jednak za namową aktywistów aborcyjnych mama Felka pojechała do Oleśnicy - największego w Polsce ośrodka aborcyjnego. Tam w 37-tygodniu ciąży (9 miesiąc) gotowemu już do porodu Felkowi wbito w serce igłę i zabito go zastrzykiem z chlorku potasu. Wedle relacji Gazety Wyborczej, dokonała tego osobiście wicedyrektor szpitala Gizela Jagielska, która w przeszłości publicznie chwaliła się robieniem takich zastrzyków w serca dzieci - brzmi ciąg dalszy stanowiska fundacji.

Organizacja zwraca uwagę, że w tej sprawie oświadczenie wydał prof. Piotr Sieroszewski, kierownik ginekologii szpitala w Łodzi i prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Można w nim przeczytać historię pani Anity, mamy Felka, która trafiła do łódzkiego szpitala. Potwierdził też wiek płodu.

- W trakcie kolejnego konsylium Pani Anita wręczyła nam pismo napisane przez adwokata fundacji FEDERA z żądaniem "indukcji asystolii płodu" (czyli zabicia dziecka zdolnego do życia poprzez wbicie igły do jego serca z podaniem chlorku potasu). Zaproponowaliśmy natychmiastowe rozwiązanie przez cięcie cesarskie (ze względu na zły stan psychiczny Pani Anity) w znieczuleniu ogólnym z objęciem dziecka wysokospecjalistycznym leczeniem pediatrycznym. Oznacza to, że zaproponowaliśmy Pani Anicie niezwłoczne zakończenie ciąży, co nie jest jednoznaczne z uśmierceniem płodu zdolnego do życia. Postępowaliśmy zgodnie z obowiązującym prawem, które nie zezwala na uśmiercanie płodu w trzecim trymestrze ciąży (tym bardziej, że mieliśmy do czynienia z dzieckiem zdolnym do życia). Nasza decyzja nie była podyktowana subiektywnymi przekonaniami personelu medycznego czy też uprzedzeniami do kobiet, lecz obiektywną sytuacją prawną, a przede wszystkim możliwością sprawdzonej i stosowanej terapii pourodzeniowej - napisał profesor.

W ocenie antyaborcyjnej fundacji, lekarze w Łodzi chcieli zakończyć ciążę, a następnie pomóc urodzonemu i żywemu Felkowi oraz jego mamie. - W Oleśnicy Felka po prostu zabito wiedząc przy tym, że może być to groźne również dla pani Anity - uważa organizacja. O komentarz do sprawy poprosiliśmy dyrekcję oleśnickiego szpitala.

rd

Podziel się tym artykułem na Facebooku

reklama
reklamareklamareklamareklamareklamareklama

Skomentuj

Osoba komentująca oświadcza, że nie będzie publikować treści o charakterze bezprawnym i tym samym akceptuje regulamin. Komentarze internautów nie muszą być zgodne z poglądami redakcji.
Podpis:

Komentarze (160)

Uwaga22.04.2025 o 14:47

Z definicji aborcji nie wynika możliwość usuwania jej na tak późnym etapie, według WHO to przerwanie ciąży do 20 tygodnia, nie możemy mówić o aborcji w tym przypadku. Ustawa nie musi zawierać przedziału czasowego, gdyż wynika on z tego, czym jest sama aborcja. O przesłankach i ich interpretacji powinni decydować osoby z tytułem doktora nauk medycznych i profesora, nie lekarz, który winien stosować się i radzić tych, którzy przeprowadzili badania naukowe i się w nich specjalizują.

Zgłoś
PRO LIFE22.04.2025 o 13:44

Jestem przeciwniczką aborcji, bo to okrutne. Obejrzyjcie film niemy krzyk. Panie Braun dziękuję Panu za interwencję. Dyrektor oleśnickiego szpitala do zwolnienia, bo ma Pani też krew na rękach! Gizela Jagielska i matka oraz ojciec tego okrutnie pozbawionego życia dziecka powinni odpowiadać przed prokuraturą. Co to za matka? To nie matka to potwór według mojej oceny moralnej.

Zgłoś
MAŁGORZATA22.04.2025 o 12:25

NIEZALEŻNIE OD KOMENTARZY, SPRAWA WYSZŁA POZA WSZELKIE KANONY CZŁOWIECZEŃSTWA. TO NIE POWINNO SIĘ WYDARZYĆ! KAŻDA KOBIETA POWINNA MIEĆ PRAWO DO ABORCJI, ALE NIE DO ZABÓJSTWA WŁASNEGO DZIECKA NA DWA TYGODNIE PRZED PORODEM!!! NA TO NIE MA ZGODY W CYWILIZOWANYM ŚWIECIE I WSZELKIE TŁUMACZENIA SĄ TU ZUPEŁNIE NIEWIARYGODNE.HORROR!!!!!

Zgłoś
Wątpiaca21.04.2025 o 23:48

Jakie są dowody na to, że stan psychiczny matki był wynikiem ciąży? Są na to badania empiryczne, czy opinia lekarza? Dlaczego nie komisja lekarska o tym opiniowała, albo sąd rodzinny? Czy można polegać na decyzji osobie w złym stanie psychicznym? Lub psychiatrycznym. Moim zdaniem, choroba psychiczna jest leczona terapią psychologiczną, a psychiatryczna to jeszcze inne rozróżnianie, które czasem wymaga opiekunów prawnych decydujących za kobietę. Przecież, gdy ktoś jest np. w amoku, to czy ufamy jego czynom jako rozsądnym? Brakuje tu wielu elementów, systemowych, kogoś w rodzaju Opiniodawców, Rzecznika Praw, osób partyjnie niezależnych i neutralnych, a także badań medycznych, naukowych nad psychiką, w tym wyników tych badań oraz ich bezpośredniej zależności z ciążą. Czy kobieta po stracie dziecka jest psychicznie zdrowsza? Są na to dowody? To co, gdy nosi w sobie dziecko z gwałtu, czy tu też psychiczna przesłanka bierze górę? Co z głosem ojców? Kobieta ma prawo decyzji a co z ojcami?

Zgłoś
Matka21.04.2025 o 13:51

To nie jest lekarka , to morderczyni , nie powinna wykonywać zawodu lekarza , powinna siedzieć za kratami ! Ona lubi mordować , to psychopatka

Zgłoś
STOP OKRUCIEŃSTWU18.04.2025 o 10:38

Grzegorz Braun. Jestem Panu przeogromnie wdzięczna za próbę powstrzymania tego krwawego procederu. Ma Pan odwagę i nie chowa głowy w piasek. Brawa dla Pana!

Zgłoś
Gość18.04.2025 o 10:35

Ci wszyscy psychiatrzy, którzy wystawili takie zaświadczenia, bo w Oleśnicy zostało tak zabitych w 2024 roku 159 dzieci powinni być wezwani do prokuratury. Macie krew na rękach!!!

Zgłoś
Jestem przeciw zabijaniu18.04.2025 o 10:28

Izabela Leszczyna minister zdrowia, który pozwala na takie barbarzyństwo do dymisji w trybie natychmiastowym!!! Przesłanka psychiatryczna w tym wypadku to kpina z systemu zdrowia i prawa. Rodzice tego dziecka i Gizela Jagielska powinni odpowiadać przed prokuraturą za zabójstwo, a organizacja Federa za podrzeganie do zabójstwa. Na co jeszcze czeka dyrektor szpitala w Oleśnicy??? Ją także trzeba odwołać!!! Mord w białych rękawiczkach. Co to biedne, gotowe do porodu dziecko mósiało czuć za potworny ból.

Zgłoś
PRO LIFE18.04.2025 o 10:21

Poniżej chodziło mi o tygodnie, a nie miesiące. Przepraszam za pomyłkę.

Zgłoś
PRO LIFE18.04.2025 o 10:20

Odpowiadam Adze na stwierdzenia: "A nie przychodzi wam do głowy, że tu nie chodzi o to kto zająłby się dzieckiem po porodzie, tylko o to żeby nie skazywać tego dziecka na wieczne cierpienie, aż do śmierci. Tyle i aż tyle" A co z cierpieniem podczas aborcji??? Do 12 miesiąca wysysają i odrywają części ciała, po 12 miesiącu rozczłonkowują narzędziami, po 22-26 miesiącu wstrzykują truciznę w serce i wywołują zawał. A co z tym bólem ignorantko??? Poza tym nie wiadomo było jakiego typu będzie to wada, mogło to dziecko nawet normalnie żyć. Matka tego dziecka w mojej opinii moralnej jest potworem, podobnie jak Gizela Jagielska, psychiatra, który wystawia takie zaświadczenia i wszyscy, którzy się do tego przyczynili.

Zgłoś
Ostatnio dodane
Zobacz więcej
Wersja strony: stacjonarna / mobilna
PW Media © 2009-2026 @:
Nawigacja: Kontakt z redakcją i reklama / Regulamin / Polityka prywatności
MojaOlesnica.pl w mediach społecznościowych: Facebook / Instagram / YouTube