Treść: Jakie są dowody na to, że stan psychiczny matki był wynikiem ciąży? Są na to badania empiryczne, czy opinia lekarza? Dlaczego nie komisja lekarska o tym opiniowała, albo sąd rodzinny? Czy można polegać na decyzji osobie w złym stanie psychicznym? Lub psychiatrycznym. Moim zdaniem, choroba psychiczna jest leczona terapią psychologiczną, a psychiatryczna to jeszcze inne rozróżnianie, które czasem wymaga opiekunów prawnych decydujących za kobietę. Przecież, gdy ktoś jest np. w amoku, to czy ufamy jego czynom jako rozsądnym? Brakuje tu wielu elementów, systemowych, kogoś w rodzaju Opiniodawców, Rzecznika Praw, osób partyjnie niezależnych i neutralnych, a także badań medycznych, naukowych nad psychiką, w tym wyników tych badań oraz ich bezpośredniej zależności z ciążą. Czy kobieta po stracie dziecka jest psychicznie zdrowsza? Są na to dowody? To co, gdy nosi w sobie dziecko z gwałtu, czy tu też psychiczna przesłanka bierze górę? Co z głosem ojców? Kobieta ma prawo decyzji a co z ojcami?