Treść: Mam wrażenie , że sama policja nie wie co pisze. Rok temu wiadoma osoba w rocznicę stanu wojennego zgłosiła tę samą sytuację. Przez około 2 godziny nikt nie podjechał. A na placu dodatkowo było zgromadzenie . Gdy policji wysyła się zdjęcia źle zaparkowanych aut to policjantki typu Michalska, Boruta, Bartnicka odzywają się po około 2 tygodniach. Internauci sami tu opisują co zgłaszają na krajowej mapie i , że nie ma żadnych zagrożeń. Policja to neutralizuje. Więc po co te apele ? Zgodnie z przepisami można sprzedawać tylko osobom pełnoletnim.