Treść: Bo pieszy się spieszy. Nie poczeka aż auto zwolni tylko wpada gamoń jeden za drugim bo przecież ma pierwszeństwo. Bo się nie upewni czy kierowca go widzi. Że słońce daje kierowcy po oczach, to jego wina. Że nie stanie nagle w miejscu, też jego wina. Ludzie, zastanówcie się trochę zanim wyjdziecie na pasy. Że kierowcy wcześniej nie zwalniają, to też niech ruszą wyobraźnią