Treść: Do pana z sąsiedztwa: to że pani nie ma do garnka włożyć nie znaczy że nie może mieć internetu i wyzywa ją pan że ma iść do pracy ponieważ ona może pracować a taki człowiek jak pan może jej słabo płacić a internet może ktoś dobry jej opłacać dla dzieci,ponieważ internet to żaden luksus. Zaglądanie innym w ich prywatne życie i ocenianie po pozorach jest po prostu słabe. Internet to dzisiaj standard i narzędzie do nauki dla dzieci oraz okno na świat, a nie towar luksusowy. Skąd w Panu tyle jadu? Ta pani może mieć opłacany internet przez kogoś bliskiego lub fundację właśnie ze względu na dobro dzieci. Mówienie komuś z góry, że ma iść do pracy, jest bardzo powierzchowne ? często na lokalnym rynku pracy tacy ludzie jak Pan oferują tak niskie stawki, że człowiek pracujący na pełny etat i tak ledwo wiąże koniec z końcem. Warto najpierw poznać czyjąś historię, zanim zacznie się kogoś publicznie obrażać.