Treść: @ Banany, pewnie, bo przecież w latach 90tych patoli nie było. Normalnością był fakt, że dziecko mogło kupić papierosy i alkohol dla rodziców. Mogło regularnie być karanie ciszą, wyzwiskami i kablem, bicie piornikiem przez nauczycieli piórnikami czy linijkami po dłoniach. To taka fantastyczna metoda wychowawcza była. Dzisiejsi rodzice w ogóle się nie sprawdzają... Serio? Proponuję się przenieść wehikułem czasu i przypomnieć sobie ilu nastolatków w czasie, kiedy to dzisiejsi rodzice sami byli nastolatkami, zabiło kolegę czy koleżankę i w jak okrutny sposób. Chyba jednak to nie pokolenia decydują o zachowanich dzieci i nieletnich tylko problem jest głębszy u takich jednostek ludzi. Ale takie mamy społeczeństwo, że jeden osioł rzucił kamieniem we współczesnych rodziców i większość społeczeństwa jak te ameby to samo powtarzają. Gratuluję samodzielnego myślenia. Wasza postawa jest mocno pouczająca i pokazuje jak ten świat jest pełen hipokryzji a poprzednie pokolenie rodziców jest zawsze lepsze od obecnego. I tak od wieków w pogoni za duchem.