Treść: Zanim dojechała Straż ktoś, chyba wojskowy, prowadził już RKO na nieprzytomnym motocykliście. Świadomość ratownicza jak widać może się przydać w każdej chwili. A niezależnie od kwestii kto komu zajechał drogę, pozostaje pytanie - czy takie są skutki zderzenia przy dopuszczonej tam prędkości 50 km/h ?