Treść: w Oleśnicy można najwidoczniej robić co się chce. wysadzanie na pasach, rano pod szkołami, popołudniu po pracy na rondach, jak na prywatnych zatoczkach, szczególnie pod bramą wrocławską, matoły w pierdziwozach tłuką się nocami, quadami, czym kto chce po całym mieście, im dłuższa ulica tym głośniej, parking Leclerca czarny od palonej gumy weekendami, teraz jeszcze hulajnogi bezkarne. Czy leci z nami pilot? Jest tu jakiś szef policji albo burmistrz z jajcami? Słit focia tu, słit focia tam, do cholewki. Rozumiem, że Tusk nadaje pewien ton partyjnym dołom i potem oni myślą w miastach powiatowych, że tak trzeba, ale ludzie, ogarnijcie się w ratuszu i tej komendzie powiatowej. Strach pomyśleć co będzie, jak prawdzie zagrożenia się pojawią. Pełna anarchia, oby nie...