Treść: Takich dzieci jest teraz pełno u nas na osiedlu od małego są na podwórku bez żadnej opieki od rana do wieczora. Wyśmiewają się z ludzi jak im zwrócą uwagę jak źle postępują. Idą do mamusi a mamusia zamiast przetłumaczyć że źle robią jeszcze się kłócą z ludźmi. Jak mają wyrosnąć na dobrego człowieka jak matka z ojcem popiera złe zachowanie.