Treść: w latach 80.XX wieku chłopcem do bicia był handel, wszelkie braki towarowe były winą handlowców. To że Polacy strajkowali, czyli nic nie produkowali , a za czas strajku brali pieniądze to było Ok! w latach 2000 /pierwsza dekada / była powszechna prywatyzacja , ludzie mogli i brali zakłady pracy w posiadanie i było wielkie bezrobocie a Balcerowicz zniósł cła wwozowe więc byle jakie zakłady produkujące byle co za wysokie ceny padały to była wina Balcerowicza. W latach 2015 - 2022 nauczyciele strajkowali , bo mieli nędzne wynagrodzenie , a młodzież nie chciała się uczyć to była wina nauczycieli. Teraz jak lekarze chcą godnie zarabiać czyli 300zł /godzinę to jest larum. Lekarze są winni temu złu. Ale zapominamy, że jak szukamy fachowca od kafelek, hydraulika lub zwykłego malarza to żaden z nich nie weźmie się do pracy za stawkę niższą niż 200zł/godzinę. Czy nie pora , byśmy dali spokój ludziom wykształconym a zaczęli wymagać od każdego z nas solidnej pracy. Trzeba zacząć od siebie . I będzie dobrze