Treść: Bardzo dobra informacja! Osoba, dla której wbić maluchowi w serce truciznę, nie jest lekarzem tylko kimś bardzo chorym lub zniewolonym duchowo. Nawiązując do publicznych wypowiedzi dr G.J. - może wypowie się wreszcie jakiś psycholog czy psychiatra, czy to jest normalne, żeby bez żadnych emocji mówić o tak potwornych rzeczach i uważać się jeszcze za przyjaciółkę kobiet!? Pytanie, jakich kobiet. Chyba tylko tych z tzw. mrocznej triady.