Treść: Pamiętam jak do Oleśnicy zajechały futraki. Zjadłem hamburgera z takiej budy, poprawiłem dwoma harnasiami z pobliskiej żabki i... Na efekty nie trzeba było długo czekać, napaskudziłem w spodnie, bo toalety nigdzie nie ma. Nowe dżinsy, prosto z targu, kalesony barchanowe i slipy cotton world do wyrzucenia.