Treść: Wszyscy chcą restauracji, pubów, ogródków w Rynku. Ciekawe, jak do ich klientów w letnie wieczory podjeżdżałaby policja, bo za głośno by się śmiali przy sałatce i prosecco. Oj ludzie, ludzie...wszyscy chcą, tylko jak przychodzi do konkretów, to nikt nie chce mieszkać koło lokalu gastronomicznego.