Treść: fundacja, które chce działac nie potrzebuje lokalu - a juz na pewno nie w Rynku. W składzie zarządu nie ma ani jednej osoby, która wiedziałąby cokolwiek na temat NGO, miałaby minimlną wiedzę na ten temat. Pani Joanno jedno pytanie: dlaczego wpis do KRS był ostatnim punktem tej zabawy a nie pierwszym? Dlaczego do lokalu wprowadziła pani swoją działalność - sprzedaż odzieży? Tym miała się zajmować fundacja? Czy oze twoerzeniem buketów? Podkreslam TWORZENIEM BUKIETÓW, bo wszyscy wiedzą, że wg pani opinii tylko pani jest artystą od kwiatów w tym mieście a reszta kwiaciarzy: jak to było? cyt: "wiąże kwiatki"... trochę pokory i i z cała pewnoscią wszystko sie poukłada.