Treść: Horbacz świecił ryjem na meczach przed wyborami, zapewne składał obietnice i deklaracje ale wyszło jak zawsze, dofinansowanie z miasta prawie w 3/4 trafia ponownie do miasta tylko w formie opłat za halę, to brzmi trochę jak pralnia pieniędzy, ale co ja tam wiem, jestem tylko głupim kibicem. Młodzi ludzie sami z siebie biorą na barki ciężar zarządzania organizacją, a miasto nie dość że nie pomaga to jeszcze utrudnia.
Sam dałem się nabrać Horbaczowi podczas kampanii, pomimo głosów z otoczenia, teraz pluje sobie w brodę.
A no i Zachłanna morda spasionego Salika. Historia na film, trzeba dzwonić do Pazury i zapytać czy ma terminy bo kręcimy Karierę Nikosia Dyzmy 2.