Treść: Te króliki nie są dziką odmianą, same do miasta nie przykicały. Skoro zostały zaakceptowane jako maskotka, no to należy wziąć za nie odpowiedzialność, a nie czekać, aż problem sam się rozwiąże, bo się nie rozwiąże. Wszystkim nieczułym na krzywdę zwierząt proponuję trochę dobrej fachowej lektury. W Opolu wolontariusze wyłapali gołębie, które miały zaplątane na nogach sznurki i żyłki. Pomogli i wypuścili. Kulawe przekazali do ośrodka dla chorych ptaków.