Treść: Kolega. Panie wybaw mnie od kolegów. Z wrogami sam sobie radzę. A tak na serio. Nie donoszę. Po prostu dbam o wasze dobro społeczne jakim są trawniki. Miasto wydaje miliony płacąc prywatnej firmie za utrzymanie terenów zielonych. Najlepszym sposobem na pozbycie się mnie jest aby burmistrz oraz policja wykonywała swoją pracę. Za to im płacicie. Drugim sposobem na pozbycie się mnie jest aby kierowcy debile nie parkowali dorobku swojego życia na trawnikach i pasach zieleni. Panimajesz tawariszcz ?