Treść: Tak jak ktoś tu napisał, powinien dostać porządny wpierd... od właścicieli uszkodzonych aut.
Tyle dobrego, że w piątkowe i sobotnie wieczory może będzie nieco spokojniej, bo ten smarkacz nie dość że próbował driftować, to jeszcze z rury strzelał, jak ostatni debil.
Dla takich baranów litr paliwa powinien być po minimum 10-15, a może nawet 20 zł, a nadwyżka na pomoc poszkodowanym w wypadkach.
Bogaty tatuś zapłaci.