Treść: Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że Polacy swoje złe nawyki próbują przenosić do innych państw w Europie. Nie przyjmują tamtejszych regulacji a podobnie jak uchodźcy z Afryki czy Bliskiego Wschodu swoje nawyki chcą narzucić jako goście. Znajoma podrzuciła mi link gdzie wypowiada się poleczka ( nie chodzi o narodowość ) Joanna Karjalainey. . Nie wiem czy ma nazwisko po ojcu czy po mężu. I w typowo polski sposób krytykuje system parkingowy w Sztokholmie. Na dowód pokazuje bardzo czytelny znak na miejsce parkingowe 10 m. W pewnych godzinach mogą parkować dostawcy. W pewnych godzinach i w pewne dni można parkować określoną liczbę godzin. Różnie w różne dni tygodnia. Krytykuje system parkowania na swoim osiedlu. Bo w określone dni miesiąca nie można parkować w określonych godzinach bo służby miejsce muszą oczyścić jezdnię. Ma pretensję, że nie może parkować tygodniami tylko musi przestawić auto na ten określony dzień. Ma pretensję, że dostała mandat bo zaparkowała mniej niż 15 metrów od skrzyżowania. Tej polskiej Granie podoba się gdy przez ZBK i MOPS auto z reklamą stoi kilka lat. Koła wtapiają się w asfalt. Pod autem rośnie mech. Co jest dowodem, że zarządca parkingu raczej go nie sprząta. Jak bowiem można posprzątać parking gdy stoją na nim cały czas auta.