Treść: Tu wyszło dyletanctwo dyrekcji PKP oraz burmistrza KOleśnicy. Wbrew rozsądkowi nie przeprowadzono konsultacji społecznych. PKP oraz burmistrz winni spytać podróżnych go jest dla nich ważniejsze. Perony oraz przejście na perony czy budynek z którego korzystali sporadyczne. Dworzec kolejowy w KOleśnicy nie leży w centrum miasta a na jego obrzeżach. Wiec służy tylko podróżnym a nie służy mieszkańcom KOleśnicy. Więc trudno dziś określić czy mieszkańcy zaakceptują pomysł burmistrza aby się bujać do obiektu gdzie nie będą mieli gdzie zaparkować aut. A wygoda to dziś wyznacznik obecnych czasów.