Treść: Rząd KO, Lewicy i Trzeciej Drogi robi w obronie wschodniej granicy de facto to samo, co robił rząd PiS, a nawet jest w tym bardziej pisowski niż samo PiS. O ile jednak Kaczyńskiego oskarżano o populizm i nacjonalizm, to obecnego premiera uśmiechniętej Polski krytyka się nie ima.
Głównie dlatego, że i sama UE nie ma tu szerokiego pola manewru. Po pierwsze Bruksela jest skazana na Tuska i czego ten by nie robił, to i tak alternatywa w postaci powrotu do władzy PiS-u byłaby dla Unii nieporównanie gorsza. Po drugie UE nie zależy na rozpętaniu kolejnego kryzysu migracyjnego, więc działania polskiego państwa są jak najbardziej w interesie Europy (bez względu na to, co prawo człowiecze autorytety będą opowiadać w mediach). Po trzecie premier bardzo umiejętnie wciągnął UE w swoją wojenkę w Polsce i de facto zastosował wobec unijnych dygnitarzy taktykę faktów dokonanych, niejako zmuszając ich do zaakceptowania bezprawnych działań w Polsce, a tym samym czyniąc z nich swoich wspólników. Bruksela więc została zmuszona do aprobaty kolejnych poczynań w łamaniu prawa i konstytucji przez Tusku..