Treść: kiedyś, dawno temu był taki milicjant śp. Stanisław Tomczak, pracował w drogówce ale był skuteczny w każdej sytuacji. On jakby takiego gnoma dopadł to ten narobił by w gacie i wysłuchał na kolanach wszystkie zarzuty, a następnie by dobrowolnie poddał się karze. Niestety dzisiaj takich policjantów już nie ma , są za to tego typu naziole, którym papugi pomagają unikać kary. Czas najwyższy by spełniły się życzenia Kaczyńskiego Budapeszt w Warszawie