Treść: W Singapurze nawet gumy na chodnik nie wyplują czy peta nie rzucą.. bo kiedyś baty albo kara 100-500$ za zaśmiecanie i mają czysto.. tylko to działa na chamstwo a bezkarność rozzuchwala.
To samo dotyczy libacji grupek pod oknami setek mieszkańców co chcieli by spać..
WYPADEK Z SZALEJĄCYMI MIĘDZY PIESZYMI dzieciakami na Hulajnogach to też kwestia czasu.. kiedy ważąca 30-40kg jadąca (na jednym kole) 30-50km/h trzaśnie dziecko czy pieszego..
i to nie hulajnogi są złe ale Brak Wyobraźni i odpowiedzialności użytkowników- że nie są sami na chodnikach..
Policja się nie kwapi by im to uświadomić.. a konsekwencje okaleczenia kogoś będą się ciągnąć latami za sprawcą i ofiarą..