Treść: Wydawać by się mogło że nie ma nic prostszego niż skosić trawę. Okazuje się że niektórym brakuje IQ nawet do tej banalnej czynności. Wielokrotnie widziałam tych leserów odbębniających pracę po linii najmniejszego oporu i tnących wszystko na strzępy co wpadnie pod kosiarkę. Ewidentnie wina kierownictwa: raz, że zatrudniają takich gamoni dwa, ze najpierw powinni zorganizować sprzątanie i wywóz śmieci a dopiero potem cięcie trawy. Trzeba to gdzieś zgłosić bo to przechodzi wszelkie pojęcie.