Treść: Te, @sąsiad widzę, że Ty i ekoczyścioch z przyłapanego Mercedesa jesteście ( jak to ktoś już słusznie wcześniej napisał) ludzkimi śmieciami z tego samego dzikiego wysypiska. Taki sztywniutki jesteś w tak naprawdę publicznej sprawie... To jest przestrzeń publiczna, teren zielony, nieważne pod czyją jurysdykcją i jakimi jest objęty zakazami. Nikt nie powinien robić takiego gówna jak wyrzucanie śmieci gdzie zechce. Jeśli to popierasz to znaczy, że kąpałeś się (lub zamierzasz) w Gangesie i takie podejście jest wyniesione z domu rodzinnego ( położonego gdzieś w dorzeczu w.w. rzeki na przedmieściach stolicy Bangladeszu ). Jakim zjebem trzeba być aby nazywać konfidentem kogoś kto upublicznia ludzkiego śmiecia, który z premedytacją wypróżnia przyczepkę śmieci na pierwszym lepszym terenie zielonym? Problemem tu jest myślenie i umiejętności odróżnienia rzeczy podstawowych. Popierając tego śmiecia z Mercedesa wyrażasz swoją akceptację, by miejscem zrzutu kolejnej przyczepki był np twój ogród? podwórko, czy też jakakolwiek przestrzeń wTwojej bliskosci?
A może po prostu jesteś właśnie tym zjebem z Mercrdesa i tylko rozmydlasz uwagę czytających komentarze pod artykułem?
Kończę, bo nie zasłużyłeś na komentarz tej długości. Prawdopodobnie jest zbyt długi abyś mógł przeczytać go za jednym razem. Życzę zatem wytrwałości (w czytaniu)